Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Łukasz Maziewski
Łukasz Maziewski
|
aktualizacja

MSZ potwierdza zatrzymanie Polaka w Iranie. "To może być prowokacja"

61
Podziel się:

Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że obywatel Polski przebywa w irańskim więzieniu. Do zatrzymań miało jednak dojść w ubiegłym roku, nie w ciągu minionych dni - jak sugerowały źródła irańskie. Eksperci mówią o prowokacji i grze Iranu wokół porozumienia nuklearnego.

MSZ potwierdza zatrzymanie Polaka w Iranie. "To może być prowokacja"
Zatrzymani w Iranie Polacy. Nie jest jasne, który z nich nadal przebywa w więzieniu (Irańska telewizja)

W środę wieczorem irańskie źródła ujawniły, że na terenie kraju doszło do aresztowań. Agencja Reuters informowała o zatrzymaniu grupy osób, w tym zastępcy ambasadora Wielkiej Brytanii. Reuters pisał także o kilku osobach z Polski. Polskie MSZ rzuciło dziś nowe światło na sprawę. Zatrzymanie miało miejsce we wrześniu 2021 r.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdza, że we wrześniu 2021 roku w Iranie został pozbawiony wolności polski obywatel. Służby konsularne od samego początku pozostają w stałym kontakcie z naszym obywatelem oraz jego rodziną; udzielona została mu pomoc prawna. Podejmowane są działania konsularne i dyplomatyczne, by umożliwić naszemu obywatelowi jak najszybszy powrót do Polski - czytamy w komunikacie.

Komplikuje to sytuację. Irańska telewizja wypuściła wczoraj nagranie z udziałem zatrzymanych Polaków. Pokazała również zdjęcia ich paszportów. Zestawiając informacje Reutersa z komunikatem MSZ można wywnioskować, że dwóch zatrzymanych obywateli RP zostało wypuszczonych. Trzeci pozostał w irańskim więzieniu.

Polacy mieli rzekomo usłyszeć zarzuty szpiegostwa. Pojawiały się doniesienia o pobieraniu przez nich próbek przy terenach wojskowych. W domyśle: chodziło o badania dotyczące poziomu radiacji i sprawdzenie czy mogły się one powiększyć. To z kolei wskazywałoby na prowadzenie przez Iran badań nad technologią atomową.

Negocjacje i prowokacje

Były polski ambasador w Iraku i Arabii Saudyjskiej, Krzysztof Płomiński, mówi w rozmowie z o2.pl, że są trzy opcje. Po pierwsze, co jest jednak w jego ocenie mało realne, aresztowani cudzoziemcy z różnych krajów mogli faktycznie wykonywać jakieś czynności odbiegające od rutyny i irańskie służby na czymś ich przyłapały.

W przypadku polskich naukowców jest jednak trudne do wyobrażenia. Tym bardziej, że przebywali oni w Iranie w ramach dwustronnego programu nadzorowanego przez gospodarzy - przekonuje dyplomata.

Druga możliwość to przypadek oparty na nieporozumieniu. W Iranie jest wiele miejsc uznawanych za wrażliwe, gdzie nie powinno się przebywać lub których choćby nie można fotografować ze względów bezpieczeństwa. Nie zawsze czytelnie oznakowanych. Łatwo – szczególnie jeśli ktoś nie zna języka i miejscowych realiów – na tym złapać np. turystę, który nie wiedział, że nie wolno fotografować danego obiektu lub miejsca, a nawet przebywać w jego sąsiedztwie. A w warunkach obecnych napięć irańsko-amerykańskich wokół powrotu do porozumienia nuklearnego i nałożonych na Iran sankcji służby tego kraju mogą być, jak zauważa Płomiński, nadwrażliwe.

Po trzecie wreszcie, mogła to być prowokacja, której do wykorzystania politycznego przez Teheran, co w przeszłości niejednokrotnie miało miejsce w odniesieniu do obywateli krajów zachodnich - mówi ambasador.

I dodaje, że w każdym z przypadków, dla wyjaśnienia sytuacji i losu tych ludzi ogromne znaczenie mają szybkie i kompetentne działania dyplomatyczne zainteresowanych państw. To od nich często zależy usunięcie nieporozumień i uniknięcie przez zatrzymanych wieloletniego więzienia.

Rosyjski ślad

Witold Repetowicz, dziennikarz i ekspert ds. Bliskiego Wschodu przekonuje, że na sprawę tę należy patrzeć przez pryzmat rozmów między USA a Iranem. Te toczą się od kilku dni w Dosze. W środę doszło do krachu w rozmowach i pojawiła się informacja o nałożeniu nowych sankcji przez USA na Iran.

Być może ujawnienie tego jest formą presji na Polskę, by ta wpłynęła na Stany Zjednoczone, np. w kwestii wymiany więźniów? Nie można też wykluczyć działań rosyjskich. Samo zatrzymanie mogło być prowokacją a to, co dzieje się od wczoraj odczytuję jako właśnie formę nacisku na Zachód - mówi o2.pl Repetowicz.

Dodaje, że Iran świadomie, z pełną premedytacją ujawnił tę sprawę i przypomina, że w maju, z wizytą w tym kraju był szef naszego MSZ, minister Zbigniew Rau. Przypomina także, że wiązaliśmy z tym krajem duże nadzieje, co przekreśliła jednak decyzja Donalda Trumpa o wyjściu USA z porozumienia nuklearnego JCPoA.

Niestety, ujawnienie informacji przez Iran rzuca cień na wizytę ministra, bo dowodzi, że sprawa nie została pomyślnie sfinalizowania - ocenia Witold Repetowicz.

On sam również był więźniem. W 2018 r. przesiedział ponad miesiąc w więzieniach Syrii wraz z innym dziennikarzem, Sewerynem Sołtysem. Nie dziwi się wstrzemięźliwości informacyjnej naszego MSZ oraz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i przekonuje, że dobrze świadczy to o obu instytucjach, że potrafiły zachować dyskrecję w tym temacie.

"Tam człowiek nie ma szans"

Podobnego zdania jest jeden z polskich naukowców. Często jeździ do Iranu, wiec zastrzega sobie anonimowość ze względu na duży monitoring polskich mediów przez Iran. Nie chce mówić pod nazwiskiem, ponieważ mogłoby się to dla niego wiązać z konsekwencjami, z zakazem wjazdu do Iranu włącznie.

Potrzeba matką wynalazku. Miesiąc temu zatrzymali dwóch Francuzów. Wykorzystują to jako formę na nacisku. Może liczą na wyciągnięcie kogoś z więzienia na Zachodzie i szykują się na wymianę? Ale jeśli tak, to o tym możemy się nigdy nie dowiedzieć. Tam człowiek nie ma szans w starciu z systemem państwa policyjnego - mówi rozmówca o2.

Dodaje też, że zarzut szpiegostwa bardzo łatwo sfabrykować. A w Iranie to jedno z najpoważniejszych przestępstw. Obywatelowi tego kraju, przyłapanemu na szpiegostwie, grożą najsurowsze kary - włącznie z karą śmierci. Z cudzoziemcami sprawa ma się jednak inaczej.

Zobacz także: Sankcje już przynoszą efekty. "Oligarchowie zaczynają odsuwać się od Putina"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(61)
Koks
miesiąc temu
Juz chyba po nich bo wszystko na to wskazuje
efv
miesiąc temu
izraelski szpieg. Izrael to była kolonia GB, a Polscy dyplomaci są wiadomego pochodzenia.
Krycha
miesiąc temu
Jak by Giertychowi założyli kajdanki to by odpłynął.
Tusk
miesiąc temu
gdzie sa sztaby złota ukradzione z afery AmberGoldu ?
mahahahahamet
miesiąc temu
dlatego do kozokrajów trzeciego świata nie powinno się jeździć
Okupanci Pols...
miesiąc temu
Rosja jest tam gdzie komuchy. Czyli wszędzie. A u nas full.
nikt
miesiąc temu
normalny nie pojedzie do tak popieprzonego kraju, jak Irak. Albo Afganistan. Dlaczego wysyła sie tam Polaków i to specjalistów, zrozumieć trudno.
sdsd
miesiąc temu
Na budowę
Loki
miesiąc temu
zkupcie ich Obywatelom jeszcze 2 TIR-y to wam podziękują. W taki właśnie sposób
Fretka
miesiąc temu
Polak to nie mieszkaniec Zachodu tylko bloku wschodniego czyli nie interesujacy dla Iranu. Znajac usluznosc i naiwnosc Polaków byc moze pomagal Anglikom lub jankesom i wsadzil paluchy tam gdzie nie powinien.
Hmm
miesiąc temu
Jestem naukowcem. Lubię podróżować zwiedzać. Eksplorować. Czasami sam czasami z grupą.. Nie wyobrażam sobie by w dzisiejszych warunkach wybrać się do Iranu i to na własną rękę czy do Jemenu albo niektórych krajów Afryki. Do Rosji i Białorusi od lutego tego roku..Jak jedziemy musimy mieć świadomość że możemy być wykorzystani zwłaszcza jeśli ktoś jest naukowcem i przypadkiem zbiera sobie pamiątki na pustyni..
XXX
miesiąc temu
Prawda jest po środku.
Vip
miesiąc temu
Coś musieli mieć na sumieniu.
Ferdek
miesiąc temu
Do bandyckich krajów się nie jeździ.!!! Rosja, Białoruś, Iran i podobne. Wsadzą do więzienia za nic na wiele lat i pies z kulawą nogą się o Was nie upomni. Wyjdziecie wrakiem człowieka, jak w ogóle wyjdziecie na wolność kiedykolwiek.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić