o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
ESO
|

Na szkoły jest za wcześnie. Naukowcy zalecają opóźnienie powrotu dzieci do szkół

22
Podziel się

1 września coraz bliżej a uczniowie wciąż nie wiedzą czy zajęcia będą odbywać się online czy stacjonarnie. Naukowcy zajmujący się prognozowaniem epidemii w Polsce rekomendują opóźnienie powrotu dzieci do szkół.

Na szkoły jest za wcześnie. Naukowcy zalecają opóźnienie powrotu dzieci do szkół
Naukowcy rekomendują opóźnienie powrotu dzieci do szkół (ONS.pl)
bDpjLfIl

Jak czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej", wykonano analizę, z której wynika, że jeżeli otworzą się wszystkie placówki szkolne jednocześnie, to liczba dziennych zachorowań może wzrosnąć nawet do kilku tysięcy przypadków dziennie. W efekcie nawet kilkadziesiąt powiatów może znaleźć się na czerwonej liście z najbardziej dotkliwymi obostrzeniami. Analizy dokonał zespół dra Franciszka Rakowskiego z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego (ICM).

Naukowcy na podstawie analiz prognozujących rozwój pandemii dochodzą do jednoznacznych wniosków - placówki szkolne mogą stanowić poważne zagrożenie epidemiczne. Z wyliczeń dra Rakowskiego i jego zespołu wynika, że wskaźnik R, który pokazuje liczbę osób, jaką średnio zaraża jedna osoba z koronawirusem, może wzrosnąć do 2. Obecnie wynosi on mniej więcej 1,2. Kiedy wartość wskaźnika jest niższa niż jeden, pandemia wygasa.

bDpjLfIn

Dzieci przywiozą chorobę z wakacji

Problematyczne jest to, że wiele z uczniów dopiero co wróci z wakacji. Czasem zagranicznych. Niewykluczone, że z infekcją, dlatego lekarze proponują, by wstrzymać edukację przez pierwsze dwa tygodnie szkoły. "To moment, kiedy dzieci przywożą z wakacji choroby. Warto byłoby opóźnić otwarcie o dwa tygodnie" - uzasadnia dr Jakub Zieliński z ICM.

Ciężko jest wprowadzić takie środki ostrożności jak np. bańki (grupy mniejsze niż klasa, uczniowie razem się uczą i spędzają wolny czas, nie mieszając się z dziećmi z innych baniek), gdyż dzieci w szkołach praktycznie cały czas są w kontakcie z innymi.

Naukowcy uważają, że powinny istnieć jasne wytyczne dotyczące zamykania szkół. Automatycznie powinno się zamykać placówki na terenie, który trafił na listę czerwoną. Zamknięcie nie powinno być krótsze niż 10 dni (im dłużej, tym lepiej). Obaj naukowcy podkreślają, że największy problem polega na tym, że poprzez lockdown łatwo jest wyhamować wzrost zachorowań, lecz trudno zmniejszyć tę liczbę.

bDpjLfIt
Zobacz także: Koronawirus i czerwone strefy. "Rząd nie powinien niczego zamykać"
bDpjLfIO
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(22)
Matka
4 miesiące temu
A ja chcę aby moje dziecko uczyło się online. Nie po to go urodziłam aby umarło i mam dla niego czas!
Karolina
4 miesiące temu
Ja również m obawy teraz jest większy przyrost.i dlaczego mają iść.wtedy było mniej i nieszli.ja narazie do lekcje zdalnie
Tomasz
4 miesiące temu
A co z rodzinami które mieszkają ze swoimi starszymi, schorowanymi rodzicami? Czy oni muszą się zarażać i umierać! Dzieci są często pilnowane przez dziadków!
bDpjLfIP
Jola
4 miesiące temu
U mnie w domu jest dwoje dzieci jedno z nich jest niepełnosprawne i ma choroby współistniejące jak mogę starsze dziecko posłać do szkoły i tym samym narażać młodsze dziecko na zakażenie wirusem tym bardziej że mieszkam z rodzicami którzy są schorowani i też mam ich narażać bo wielce mądry pan minister edukacji chce otworzyć szkoły niech ten człowiek pomyśli trochę.Duzo jest takich rodzin gdzie uczniowie mieszkają z dziadkami i rodzeństwem a nie wszyscy są zdrowi.
Anjax
4 miesiące temu
Za duże ryzyko
Najnowsze komentarze (22)
Poprostu mama
3 miesiące temu
Nie tak dawno prowadz ona była kampania społeczna #zostań w domu#. Udało nam się przekonać młodych ludzi, w tym nasze dzieci, żeby zachowywały się odpowiedzialnie. Zostały w domu i nie narażały życia swodchudzanie rodziców i dziadków. Dzisiaj choć ryzyko zakażenia jest znacznie większe zamierzamy posłać dzieci do szkoły. Staramy się przyczyny ekonomiczne zapadających decyzji tłumaczyć i usprawiedliwiać. Rozwodzimy się nad skutkami "niższego" poziomu nauki zdalej, braku kontaktu z rówieśnikami. Nikt nie zadaje sobie pytania o skutki strachu w jakim będą dzieci chodzily do szkoły. Początkowa euforia związana ze spotkaniem kolegów i koleżanek minie. Pojawia się pierwsze zachorowania choćby na zwykłe infekcje i strach czy "zarażę i zabiję może moją mamę, tatę albo ukochaną babcię". Przecież dopiero co nauczyliśmy dzieci dystansu i unikania skupisk ludzi. Czy będą czuły się komfotowo zamknięci w klasie, bez maseczek? Czy to będą lepsze warunki do nauki niż w domu?
John
4 miesiące temu
Na wybory nie było za wcześniej
Justyna
4 miesiące temu
Wirus ot tak nie zniknie, nie pojawił się też nagle. Pewnie wielu z nas przeszło go zupełnie bezobjawowo, nawet nie mając o tym pojęcia. Dzieci powinny wrócić do szkół, a my do normalności. Trzeba nauczyć się z tym żyć, ponieważ z dnia na dzień nie będzie jak kiedyś. Covid-19 zostanie z nami tak jak inne choroby, np. grypa.
Matkaisynowa
4 miesiące temu
Jestem za pozostaniem dzieci w domach czyli nauką online. W domu mam chorą na raka Teściową w trakcie chemioterapii. Czy powinnam ją narażać?
Oneline
4 miesiące temu
🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸
👽👽👽
4 miesiące temu
🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸🛸
Zadziorka28
4 miesiące temu
Skoro można jechać na wakacje gdzie ludzie leżą nad morzem jak frytki na talerzu obok siebie... Skoro można jechać w góry i spacerować jeden obok drugiego... to nie widzę przeciwwskazań żeby dzieci nie mogły powrócić do szkoły. Nie mogę tego zrozumieć. Na basen siłownię czy do kina nie trzeba iść ale do szkoły dzieci powinny chodzić.
tch
4 miesiące temu
Jak chcecie, żeby nadawały się co najwyżej do zbierania szparagów u bauera to przecież zawsze możecie zawiadomić szkołę, że wasza pociecha zostaje w domu. Ludzie używajcie rozumów. Skoro od marca codziennie mamy po kilkaset, a pewnie tak naprawdę kilka tysięcy zakażeń, a dalej mało kto z nas zna kogoś kto chorował to chyba to jest najlepszy dowód na to, żeby się uspokoić i skupić na przyszłości naszych dzieci, które będą ten kraj kiedyś budować. Niemieckie dzieci już wróciły do szkoły i jakoś nei słychać o tym, żeby Niemcy ogłaszały koniec świata. Śmierć jest elementem życia i każdy sie jej boi, ale media chcą, żebyście bali się bardziej i konsumowali więcej i więcej, a wasze dzieci niech siedzą w domach i graja w gry i niech żrą cukier. Ludzie ogarnijcie się i naprawdę ROZUM niech zawsze zwycięża w pojedynkach ze zmanipulowanym strachem.
bDpjLfIH
Kris
4 miesiące temu
Dajcie już tym dzieciom święty spokój, one i tak wolą beztrosko po podwórku biegać i uczyć się z rodzicami niż siedzieć w ciemnych murach szkolno - więziennych!!!
Kasia
4 miesiące temu
A ja uważam, że na Śląsku powinno się uczyć dzieci on-line. Byłby święty spokój. Sama jestem ze Śląska i na pewno pomogę swoim dzieciom.
Alicja
4 miesiące temu
To jest już nawet karygodne!!! To naukowcy alarmują, żeby nie puszczać dzieci do szkoły bo dużo osób właśnie pod sam koniec wakacji będzie z nich wracało, a rząd na siłę robi swoje?!!! Wstyd mi za takich rządzących!!! W Anglii jakoś spokojnie dzieci uczą się w domu! Tylko u nas zawsze jakieś szopki. Ważniejsze dla rządu jest wyuczone społeczeństwo, nasze i dzieci zdrowie jest w tej chwili nieistotne!!!
Julek
4 miesiące temu
W Wielkiej Brytanii jakoś szkoły będą zamknięte i nikt z tego powodu nie płacze i nie narzeka bo chca chronić swoje dzieci i rodziny tylko Polska jest tak zacofana i głupia że będą otwarte szkoły.Trzeba wsiąść pod uwagę że nie każda rodzina wyjechała na wakacje nie każdy chodzi w duże skupiska ludzi nie każdy jest zdrowy.Sa rodziny gdzie mieszkają dzieci, dziadkowie,i mają choroby współistniejące.Na to wygląda że jest prowadzona jakąś selekcja ludzi albo rząd jest tak głupi że chcą aby było jak we Włoszech
Karolina
4 miesiące temu
W czerwonych strefach automatycznie powinny być szkoły zamknięte. U nas sprawdziła się nauka on-line, dzieci chętnie się uczyły.
Jola
4 miesiące temu
U mnie w domu jest dwoje dzieci jedno z nich jest niepełnosprawne i ma choroby współistniejące jak mogę starsze dziecko posłać do szkoły i tym samym narażać młodsze dziecko na zakażenie wirusem tym bardziej że mieszkam z rodzicami którzy są schorowani i też mam ich narażać bo wielce mądry pan minister edukacji chce otworzyć szkoły niech ten człowiek pomyśli trochę.Duzo jest takich rodzin gdzie uczniowie mieszkają z dziadkami i rodzeństwem a nie wszyscy są zdrowi.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić