Nadzieja i ograniczone zaufanie. Niemieckie media o szczycie w Berlinie

Po berlińskich rozmowach wokół Ukrainy niemieckie redakcje piszą o nowym impulsie dyplomatycznym. Padają też ostrzeżenia przed nadmiernym zaufaniem do ludzi Donalda Trumpa.

Rozmowy pokojowe w BerlinieRozmowy pokojowe w Berlinie
Źródło zdjęć: © PAP | MARKUS SCHREIBER / POOL
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Media w Niemczech widzą "nowy impuls" dla procesu pokojowego i powrót Europy do stołu rozmów.
  • W komentarzach podkreślono ostrożność wobec ludzi Donalda Trumpa i ich zamiarów.
  • FAZ pisze o sygnałach "prawnie wiążących wkładów materialnych" dla Ukrainy oraz możliwych gwarancjach bezpieczeństwa.

Po zakończonym w Berlinie szczycie dotyczącego Ukrainy niemieckie media mówią o wyraźnym ożywieniu dyplomacji. Redakcje zwracają uwagę na rolę kanclerza Friedricha Merza i powrót Europy do negocjacyjnej gry. Jak podkreśla "Tagesspiegel", spotkanie w stolicy Niemiec przyniosło "nadzieję" i "nowy impuls", choć wciąż pobrzmiewają wątpliwości wobec amerykańskiego obozu.

"Tagesspiegel" akcentuje, że szczyt "przynosi Ukrainie nadzieję", a rozmowy podgrzały oczekiwania na świąteczny rozejm. Gazeta stawia pytanie, czy kanclerz słusznie wzmacnia te nadzieje, skoro wcześniej Europejczycy już kilka razy "wierzyli, że pozyskali Trumpa na stronę swoją i Ukrainy”. Redakcja przypomina też brak "twardych amerykańskich sankcji na rosyjską gospodarkę”, które mogłyby realnie zwiększyć presję na Kreml.

Tusk po szczycie w Berlinie. "Odpowiedź USA będzie militarna"

"Tagesspiegel" cytuje obrazową metaforę kanclerza, który porównał proces do kruchej rośliny. Dziennik ostrzega, że roślina "zostanie ona bezceremonialnie zdeptana przez Władimira Putina”. Ten chłodny akcent ma studzić nadmierny optymizm i kierować uwagę na ryzyko.

Amerykańscy negocjatorzy i sygnały z Waszyngtonu

"Sueddeutsche Zeitung" pisze wprost, że ludzie Trumpa "nie są już sojusznikami". Dziennik zaznacza, że to właśnie przed nimi Merz chciałby chronić Wołodymyra Zełenskiego. W relacji podkreślono znaczenie symboli: urząd kanclerski w dawnym pasie granicznym, uścisk na powitanie dla ukraińskiego prezydenta i miejsca przy stole, gdzie Merz usiadł po stronie ukraińskiej, naprzeciw Amerykanów.

Monachijski dziennik ocenia przyjazd europejskich liderów do Berlina jako "kolejny znak solidarności” z napadniętym krajem. „Dla Merza oznacza to sukces jeszcze zanim pojawią się jakiekolwiek rezultaty” – zwraca uwagę „SZ”, wskazując, że celem było również "zaimponować panom z Waszyngtonu".

„Europa wraca do gry” i kulisy rozmów

"Der Spiegel" podkreśla, że "kanclerz ponownie wprowadza Europę do gry" i opisuje dwa dni, które "przywróciły Niemcom i Europie miejsce przy stole negocjacyjnym". Do ostatniej chwili nie było pewne, czy amerykańska delegacja w ogóle dotrze do Berlina. Ostatecznie doszło do ok. ośmiu godzin bezpośrednich rozmów między Steve’em Witkoffem, Jaredem Kushnerem i Wołodymyrem Zełenskim.

Tygodnik zauważa także obecność w delegacji USA dowódcy sił w Europie, gen. Alexusa Grynkewicha. Ten element został w Berlinie przyjęty pozytywnie, bo wzmacnia wrażenie powagi amerykańskich konsultacji i sygnalizuje możliwą ścieżkę współpracy na poziomie bezpieczeństwa.

FAZ o „fundamentalnych postępach” i pieniędzach dla Ukrainy

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" tytułuje relację: "Znaki nadziei w Berlinie", porównując negocjacje do "hollywoodzkiego filmu". W opisie sceny pada obraz: "Amerykański miliarder z branży nieruchomości [...] przybyli do Berlina [...] aby negocjować z prezydentem Ukrainy pokój. Kanclerz wypowiada kilka zdań, po czym wkrótce wycofuje się do swojego gabinetu”. Dziennik podkreśla, że "udało się osiągnąć niemało" i "mówi się o fundamentalnych postępach”.

Według "FAZ" kluczowe są sygnały "daleko idącej gotowości do znaczących, prawnie wiążących wkładów materialnych" dla Ukrainy oraz możliwa ratyfikacja przez Kongres gwarancji bezpieczeństwa, przy czasowym porzuceniu ambicji wejścia do NATO. Dla Berlina ważny jest też najbliższy szczyt UE w sprawie zamrożonych rosyjskich aktywów. "Jeśli się nie uda, będzie to katastrofalny sygnał” – dziennik przytacza słowa jednego z przedstawicieli rządu.

Źródło: PAP.

Wybrane dla Ciebie
Ten turniej Polaków zapamiętał jako pierwszy. Pietuszewski zaskoczył
Ten turniej Polaków zapamiętał jako pierwszy. Pietuszewski zaskoczył
Powstrzymał zamachowca. "Poprosił mnie, żebym go przytulił"
Powstrzymał zamachowca. "Poprosił mnie, żebym go przytulił"
Węgry. Kontrowersyjna propozycja koalicji może zdecydować o przyszłości w UE
Węgry. Kontrowersyjna propozycja koalicji może zdecydować o przyszłości w UE
Ukrainiec znalazł na myjni portfel. W środku było ponad 17 tys. zł
Ukrainiec znalazł na myjni portfel. W środku było ponad 17 tys. zł
Albańczyk wskazał, jak pokonać Polaków. "Mundial to jak poślubienie królowej"
Albańczyk wskazał, jak pokonać Polaków. "Mundial to jak poślubienie królowej"
Polak znaleziony martwy na ulicy w Genui. Włoskie służby potwierdzają
Polak znaleziony martwy na ulicy w Genui. Włoskie służby potwierdzają
Pakistańczyk o życiu w Polsce. "Nie doświadczyłem rasizmu"
Pakistańczyk o życiu w Polsce. "Nie doświadczyłem rasizmu"
"Szalona ucieczka". 68-latek staranował radiowóz
"Szalona ucieczka". 68-latek staranował radiowóz
Prezes spółki zatrzymany na Okęciu. Wracał z Tajlandii. Jest podejrzany o oszustwa
Prezes spółki zatrzymany na Okęciu. Wracał z Tajlandii. Jest podejrzany o oszustwa
45-latka zasłabła w trakcie jazdy. Tak zakończyła podróż
45-latka zasłabła w trakcie jazdy. Tak zakończyła podróż
Spór o ciszę nocną na Bielanach. Baner na balkonie podzielił sąsiadów
Spór o ciszę nocną na Bielanach. Baner na balkonie podzielił sąsiadów
Anita Włodarczyk w żałobie. Nie żyje jej tata
Anita Włodarczyk w żałobie. Nie żyje jej tata
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2