Nagła śmierć 45-letniego muzyka. Osierocił dwóch synów

Paweł Spychała, ceniony muzyk i nauczyciel gry na trąbce, zmarł nagle w piątek 17 lipca. Miał 45 lat. Przyjaciele z Filharmonii Wrocławskiej zainicjowali internetową zbiórkę, by wesprzeć żonę i synów muzyka - dwuletniego Franka oraz czteroletniego Kazika. Zaledwie kilka tygodni temu rodzina wprowadziła się do nowo wybudowanego domu.

45-letni muzyk zmarł nagle. Przyjaciele apelują o pomoc45-letni muzyk zmarł nagle. Przyjaciele apelują o pomoc
Źródło zdjęć: © Facebook, NFM Filharmonia Wrocławska, Narodowe Forum Muzyki
Aneta Polak

W wieku zaledwie 45 lat zmarł Paweł Spychała - trębacz i ceniony nauczyciel gry na trąbce.

Wszyscy chcielibyśmy, aby to był tylko zły sen. Nasz kolega i przyjaciel, Paweł, odszedł nagle, zostawiając żonę Sylwię oraz dwóch synów: 2-letniego Franka i 4-letniego Kazika - czytamy we wpisie NFM Filharmonii Wrocławskiej na Facebooku.

Paweł Spychała pracował także w szkołach muzycznych - w Oleśnicy i we Wrocławiu.

Straciliśmy Przyjaciela, człowieka oddanego sprawom innych - uczniów, kolegów, znajomych. To niepowetowana strata dla nas wszystkich - przekazała społeczność SM I st. im. G. Bacewicz we Wrocławiu.

Pomoc dla bliskich muzyka

Trzy tygodnie przed śmiercią Spychała zrealizował ważne życiowe marzenie — wraz z żoną i synami wprowadził się do nowo wybudowanego domu. Teraz jego żona została sama z dwuletnim Frankiem i czteroletnim Kazikiem. Przyjaciele podkreślają, że Paweł był jedynym żywicielem rodziny.

To właśnie koledzy z orkiestry uruchomili w internecie zbiórkę środków, które mają być przeznaczone na pomoc dzieciom i ich matce.

Dla Pawła jego rodzina była całym światem. Był nie tylko oddanym mężem i ojcem, ale też jedynym żywicielem rodziny. Razem z żoną, Sylwią, spełnili swoje marzenie i 3 tygodnie temu całą rodziną wprowadzili się do budowanego wiele lat domu. Niestety, los nie pozwolił im cieszyć się nim dłużej. Sylwia, która poświęciła swoją karierę zawodową, aby w pełni oddać się wychowaniu ich dwóch synów: 2-letniego Franka i 4-letniego Kazika, została sama z ogromnym ciężarem odpowiedzialności, z dnia na dzień pozbawiona poczucia bezpieczeństwa - czytamy w opisie zbiórki na Pomagam.pl.

Link do zbiórki znajduje się TUTAJ.

Pogrzeb Pawła Spychały zaplanowano na środę 22 lipca - rozpocznie się o godz. 13.00 w Sanktuarium Matki Bożej Kazimierzowskiej na ul. Rynek 1 w Rajczy.

Wybrane dla Ciebie