Do zdarzenia doszło w słowackich Tatrach. Na opublikowanym w mediach społecznościowych wideo widać mężczyznę i kobietę, którzy beztrosko zażywają kąpieli w przejrzystej wodzie górskiego akwenu, ignorując obowiązujące zakazy.
Autorzy wpisu na profilu "Tatry Official" zwracają uwagę na powszechny problem samowoli turystów na szlakach:
Każdego dnia znajdzie się ktoś, kto powie: "Mnie przecież nic się nie stanie". Wyobraźcie sobie jednak, że to samo zrobi kolejnych 50 lub 100 osób. Jak by to tam wyglądało? Co pozostałoby z tych wyjątkowych jezior za kilka lat? – czytamy w opublikowanym komunikacie.
WIDEOTatry pełne turystów. Długie kolejki na Rysach
Eksperci i miłośnicy Tatr podkreślają, że zasady obowiązujące w parkach narodowych nie powstały po to, by utrudniać życie turystom, lecz by chronić unikalną, wrażliwą naturę przed masową turystyką.
Opublikowane wideo stało się pretekstem do głośnego apelu skierowanego bezpośrednio do służb ochrony przyrody – słowackiego parku TANAP (Tatranský národný park) oraz polskiego TPN (Tatrzański Park Narodowy).
Ponownie wzywamy właściwe organy do podjęcia działań. To, co dzieje się ostatnio w Tatrach, przekroczyło już wszelkie granice. Jeśli nie będzie się tego konsekwentnie kontrolować i nakładać kar, podobnych przypadków będzie tylko przybywać - apelują autorzy wpisu.
Wchodzenie do stawów w Tatrach niesie za sobą poważne zagrożenia:
- Skażenie chemiczne: Kosmetyki, kremy z filtrem UV, antyperspiranty czy detergenty znajdujące się na ciele i odzieży kąpielowej trafiają bezpośrednio do czystej wody, niszcząc jej równowagę biologiczną.
- Zagrożenie dla fauny: Ruch w wodzie płoszy rzadkie gatunki zwierząt (m.in. skorupiaki i płazy) oraz niszczy ich siedliska.
- Erozja brzegów: Wchodzenie i wychodzenie z wody w niedozwolonych miejscach niszczy delikatną roślinność brzegową.
Za wejście do stawu w Tatrach grożą kary finansowe. Za wykroczenie może zostać nałożona grzywna w wysokości do 500 zł. Strażnicy podkreślają, że w takich przypadkach turysta może naruszyć jednocześnie kilka przepisów. Za popełnienie dwóch lub trzech wykroczeń kara może wynieść 1000 zł.