Schronisko PTTK nad Morskim Okiem to jedno z najpopularniejszych miejsc na mapie polskich Tatr. W minioną środę, w samym szczycie sezonu, plac przed budynkiem oraz brzegi jeziora przypominały momentami zatłoczoną plażę w Mielnie czy Władysławowie. Zdjęcia opublikował turysta na facebookowej grupie "Tatromaniacy".
Wysokie temperatury i zmęczenie drogą sprawiają, że niektórzy turyści zapominają o podstawowych zasadach savoir-vivre’u. Aby schłodzić organizm, wielu z nich decyduje się na zrzucenie ubrań. To z kolei doprowadziło do stanowczej reakcji władz schroniska.
WIDEONajczęstsze błędy turystów. "Potrafią odebrać smak nawet najpiękniejszym miejscom"
Na drzwiach wejściowych do punktu gastronomicznego pojawiła się wymowna kartka z prostą grafiką przedstawiającą postać z nagim torsem przekreśloną czerwonym znakiem "X". Pod rysunkiem widnieje krótki, bezkompromisowy napis:
"Golasów nie obsługujemy."
Komunikat ma na celu uświadomienie odwiedzającym, że schronisko górskie – mimo wakacyjnej atmosfery – jest miejscem publicznym i lokalem gastronomicznym, w którym obowiązują pewne standardy zachowania oraz ubioru.
Zdjęcie tabliczki, opublikowane na jednej z grup zrzeszających miłośników Tatr, błyskawicznie wywołało lawinę komentarzy. Decyzja personelu spotkała się z poparciem ze strony komentujących.
Pod wpisem rozgorzała burzliwa dyskusja na temat zachowania turystów na szlakach i w obiektach turystycznych. Komentujący nie kryli oburzenia faktem, że dorosłym ludziom trzeba przypominać o tak podstawowych kwestiach za pomocą obrazkowych instrukcji.
"I bardzo dobrze!", "Przykre, że ludziom takie rzeczy trzeba tłumaczyć i to jeszcze obrazkowo", "Dress code obowiązuje w każdym publicznym miejscu! Popieram", "Brawo. Szkoda tylko, że ludzi dorosłych trzeba uczyć podstawowych zasad kultury" - czytamy w komentarzach.