Napastnicy wtargnęli do luksusowej willi. Postrzelili ojca i jego córki

Dramatyczne wydarzenia w jednej z najbogatszych dzielnic Toronto. Trzech zamaskowanych mężczyzn wtargnęło do domu kanadyjskiego przedsiębiorcy Davida Mortona. Napastnicy postrzelili 75-latka i jego dwie córki, a żonę biznesmena zaatakowali młotkiem. Cztery osoby zostały ranne, w tym dwie poważnie.

Napad w willi w Toronto. Napastnicy postrzelili ojca i dwie córki.Napad w willi w Toronto. Napastnicy postrzelili ojca i dwie córki.
Źródło zdjęć: © Google Earth, The MAC Group
Karol Osiński

Do brutalnego napadu doszło w czwartek około godz. 3.45 nad ranem w dzielnicy Bridle Path w Toronto. Jak informuje "The Toronto Sun", celem przestępców stała się luksusowa posiadłość należąca do rodziny Davida Mortona, dyrektora generalnego MAC Group, przedsiębiorstwa działającego między innymi na rynku nieruchomości.

Zamaskowani mężczyźni wtargnęli do domu. Padły strzały

Według ustaleń policji trzej sprawcy dostali się do pięciosypialniowej rezydencji przez tylne drzwi. Mieli na sobie kominiarki i bluzy z kapturami. Byli uzbrojeni w broń palną oraz młotek.

Wewnątrz znajdowali się 75-letni David Morton, jego żona Doriana Zohil-Morton oraz ich córki, Maggie i Cristina.

Kiedy domownicy zorientowali się, że w budynku są intruzi, doszło do konfrontacji. Morton i jego córki próbowali przeciwstawić się napastnikom.

– Doszło do szarpaniny, podczas której podejrzani wielokrotnie oddali strzały z broni palnej, a jedna z ofiar została uderzona młotkiem – przekazała inspektor Kristy Smith z policji w Toronto.

Jak podaje "The Toronto Sun", przedsiębiorca oraz jedna z jego córek zostali postrzeleni w nogi. Druga córka odniosła ranę postrzałową w okolicy pachy.

Żona biznesmena, która pełni również funkcję prezesa MAC Group, została zaatakowana młotkiem.

W wyniku napaści ucierpiały cztery osoby. Policja poinformowała, że dwoje poszkodowanych doznało obrażeń mogących trwale wpłynąć na ich życie i pozostaje w szpitalu. Obrażenia pozostałych dwóch osób nie zagrażają życiu.

Funkcjonariusze nie ujawnili, które konkretnie osoby odniosły najpoważniejsze obrażenia.

Napastnicy uciekli samochodem. Policja bada motyw rabunkowy

Po ataku sprawcy opuścili posiadłość i odjechali samochodem typu SUV. Ich szczegółowe rysopisy nie zostały dotychczas podane do publicznej wiadomości.

Śledczy podejrzewają, że celem napadu mogły być kosztowności znajdujące się w domu. Nie ustalono jednak, czy przestępcom udało się cokolwiek ukraść.

– Doszło do brutalnej konfrontacji. Sprawcy zażądali wydania wartościowych przedmiotów znajdujących się w domu. Na tym etapie nie wiemy, czy zdołali coś zabrać – wyjaśniła inspektor Smith.

Policjantka zaznaczyła, że zamożny charakter okolicy mógł mieć znaczenie przy wyborze celu napadu.

Atakowaną posiadłość, wyposażoną między innymi w kort tenisowy, basen i prywatne ogrody, według internetowej oferty nieruchomości wyceniano na około 2,1 mln dolarów. W tej samej dzielnicy znajdują się również znacznie droższe rezydencje.

Burmistrz Toronto zabrała głos po brutalnym napadzie

Do zdarzenia odniosła się burmistrz Toronto Olivia Chow. W opublikowanym w serwisie X oświadczeniu wyraziła solidarność z poszkodowaną rodziną.

"Jestem głęboko poruszona brutalnym napadem na dom, do którego doszło dziś rano w dzielnicy Bridle Path. Myślami jestem z rodziną i jej bliskimi, którzy przechodzą przez coś, czego żadna rodzina nigdy nie powinna doświadczyć. Modlę się o ich pełny powrót do zdrowia" – napisała.

Chow zaapelowała również do mieszkańców o przekazywanie policji wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu sprawców. Zapowiedziała zwiększenie liczby patroli w okolicy.

David Morton od około 30 lat związany jest z branżą nieruchomości i hotelarstwem. Kierowana przez niego MAC Group to rodzinne przedsiębiorstwo z siedzibą w Toronto. W firmie pracuje również jego córka Maggie, natomiast Cristina prowadzi kancelarię prawną specjalizującą się w kanadyjskim prawie imigracyjnym.

Wybrane dla Ciebie