Papryka z Turcji w sklepach Biedronka. Mamy komentarz sieci

Jesień to czas, kiedy na targowiskach i w warzywniakach wciąż królują rodzime zbiory. Tym większe było zdziwienie naszej czytelniczki, gdy na dziale z warzywami w Biedronce natknęła się na paprykę sprowadzaną z odległej Turcji. – Przecież polscy rolnicy wciąż mają swoje plony – zauważa nasza czytelniczka. Dlaczego sieć postawiła na import, skoro na rynku wciąż jest polski towar? Zapytaliśmy o to przedstawicieli Biedronki.

.Papryka z Turcji w sklepach Biedronka. Komentarz sieci
Źródło zdjęć: © Facebook, Google Maps
Edyta Tomaszewska

Polska jest ważnym producentem papryki na europejskim rynku. Zagłębie radomskie (okolice Przytyka i Potworowa) co roku dostarcza na rynek tysiące ton chrupiących, dorodnych warzyw. Choć szczyt zbiorów przypada na sierpień i wrzesień, to jeszcze w październiku na sklepowych półkach z powodzeniem można dostać świeże warzywa od rodzimych gospodarzy.

Tymczasem nasza czytelniczka podczas codziennych zakupów w jednym ze sklepów sieci Biedronka przeżyła niemiłe zaskoczenie. Pani Sylwia wybrała się po składniki na obiad. Na dziale z warzywami sięgnęła po paprykę słodką, jednak jej wzrok przykuła wywieszka z krajem pochodzenia.

– Zawsze staram się kupować polskie warzywa i owoce, bo wiem, jak ciężko pracują nasi rolnicy. Gdy zobaczyłam, że w połowie października w Biedronce sprzedawana jest papryka z Turcji, po prostu się zagotowałam. Przecież sezon na polską paprykę jeszcze trwa, bez problemu można ją kupić na bazarach czy w mniejszych sklepach. Dlaczego tak wielka sieć woli sprowadzać towar z drugiego końca kontynentu zamiast brać od naszych? – pyta rozczarowana klientka w wiadomości przesłanej do redakcji o2.pl.

WIDEO
Wieczorem wszedł do Biedronki. Włączył nagrywanie. "Wściekłem się"

Dla wielu konsumentów wybór rodzimych produktów to nie tylko kwestia świeżości i krótszego łańcucha dostaw, ale przede wszystkim patriotyzmu gospodarczego.

Mamy komentarz sieci

Z pytaniami naszej czytelniczki zwróciliśmy się bezpośrednio do biura prasowego sieci Biedronka. Przedstawiciele dyskontu zapewniają, że priorytetem pozostaje polska produkcja, jednak na przeszkodzie staje ogromna skala działalności – sieć liczy obecnie niemal 4 tysiące placówek w całym kraju.

– Zawsze, gdy jest to możliwe, stawiamy na polskie produkty i współpracę z lokalnymi rolnikami oraz dostawcami. Zależy nam na wspieraniu rodzimej produkcji i zapewnianiu naszym klientom dostępu do świeżych produktów – zapewnia Katarzyna Sobol-Florczykowska, starszy kupiec w Sekcji Zakupu Warzyw w sieci Biedronka.

– W niektórych przypadkach, aby zagwarantować dostępność asortymentu we wszystkich – prawie 4 tys. – naszych sklepach, korzystamy również z importu. Dzięki temu możemy zapewnić naszym klientom szeroki wybór wysokiej jakości produktów przez cały rok – dodaje przedstawicielka sieci.

Eksperci rynku rolnego wskazują, że październik to dla producentów papryki pod osłonami okres przejściowy. Choć w cieplejszych rejonach kraju zbiory trwają do pierwszych przymrozków, ilość dostaw powoli spada, a zapotrzebowanie tak potężnych sieci handlowych jak Biedronka liczone jest w setkach ton tygodniowo.

Wybrane dla Ciebie