Christa Pike przeżyła egzekucję. Po miesiącu przerwała milczenie

Christa Pike, skazana za morderstwo 50-letnia Amerykanka, miała zostać pierwszą kobietą od ponad 200 lat straconą w stanie Tennessee. Egzekucja przeprowadzona 30 września nie zakończyła się jednak jej śmiercią. Teraz, miesiąc od tamtych wydarzeń, kobieta opisała cierpienie, z którym zmaga się każdego dnia. Oświadczenie przekazali jej prawnicy.

Christa Pike zabrała głos po nieudanej egzekucji.Christa Pike zabrała głos po nieudanej egzekucji.
Źródło zdjęć: © X
Karol Osiński

Christa Pike została skazana na karę śmierci za zabójstwo. Jej egzekucję zaplanowano na 30 września 2026 r. w więzieniu Riverbend w stanie Tennessee. Miała być pierwszą kobietą straconą w tym stanie od ponad dwóch stuleci.

Wydarzenia przybrały jednak nieoczekiwany obrót. Pomimo podania środków przeznaczonych do wykonania wyroku śmierci kobieta przeżyła. Według doniesień amerykańskich mediów stała się pierwszą osobą, która przetrwała taką procedurę po podaniu preparatów.

Christa Pike zabrała głos po nieudanej egzekucji. "Byłam przygotowana na śmierć"

Miesiąc po nieudanej egzekucji Pike zdecydowała się przerwać milczenie. Za pośrednictwem swoich prawników opublikowała oświadczenie, w którym opisała wydarzenia z 30 września oraz ich konsekwencje.

Miesiąc temu, 30 września, weszłam do komory egzekucyjnej w więzieniu Riverbend, przygotowana na śmierć. Pogodziłam się ze swoim losem – przekazała, cytowana przez "New York Post".

Jak relacjonuje skazana, po przeprowadzeniu procedury straciła przytomność.

Kilka dni później obudziłam się sama w szpitalu, zdezorientowana i cierpiąca – wspominała.

Kobieta przyznała, że od tamtej chwili nieustannie odczuwa ból. Problemy zdrowotne mają dotyczyć różnych części ciała, a szczególnie dotkliwe są dolegliwości utrudniające jej mówienie.

Christa Pike opowiedziała o cierpieniu. "Boli mnie ciało, ręce i gardło"

W dalszej części oświadczenia 50-latka szczegółowo opisała swój stan zdrowia. Jak podkreśliła, skutki nieudanej egzekucji odczuwa każdego dnia.

Od tamtej nocy nie było ani jednej chwili, w której nie odczuwałabym bólu. Boli mnie całe ciało. Bolą mnie ramiona, dłonie i gardło. Nadal mam trudności z mówieniem – wyznała.

Pike zaznaczyła, że jej cierpienie nie ogranicza się wyłącznie do dolegliwości fizycznych. Wydarzenia z końca września miały również poważnie odbić się na jej kondycji psychicznej. – A ten ból nie jest wyłącznie fizyczny. Cierpi również mój umysł i moja dusza – dodała.

Oświadczenie opublikowano miesiąc po wydarzeniach w więzieniu Riverbend. Z przytoczonego fragmentu nie wynika, jaki jest obecnie status prawny Pike ani czy władze Tennessee zamierzają ponownie podjąć próbę wykonania wyroku.

Wybrane dla Ciebie