Maszynistka przeżyła wypadek w Hiszpanii. W szpitalu powtarzała dwa zdania

Lorena Velázquez kierowała pociągiem, w który uderzył inny skład doprowadzający do kolejowej katastrofy w Hiszpanii. Kobieta maszynistką była od czterech lat. W szpitalu miała powtarzać, że dobrze wykonała swoją pracę. Czuje się dobrze, ale obecnie ma problemy psychiczne i skarży się na ból pleców. Zamieściła wpis na WhatsApp, w którym informuje, że obecnie będzie niedostępna.

Maszynistka przeżyła wypadek w Hiszpanii.Maszynistka przeżyła wypadek w Hiszpanii.
Źródło zdjęć: © Getty Imges, X
Mateusz Kaluga

28 października 2026 r. w pobliżu hiszpańskiej miejscowości Urda doszło do katastrofy kolejowej. Zderzyły się dwa pociągi dużych prędkości – Iryo oraz AVE. Według bilansu podawanego 30 października zginęło 69 osób, a dziesiątki zostały ranne.

Według "El País" skład AVE prowadził 36-letni Antonio Acedo Meneses. W kabinie razem z nim przebywał 31-letni Daniel Muñoz Cob, który był na stażu. Obaj zginęli. To oni wjechali w pociąg stojący na torach.

Składem Iryo kierowała Lorena Velázquez pochodząca z Granady – podaje hiszpańska "La Gaceta de Granada". Kobieta studiowała terapię zajęciową na Uniwersytecie w Granadzie, następnie pracowała w sektorze socjalnym i opieki zdrowotnej oraz w domach opieki.

Maszynistka od czterech lat

Maszynistką została dopiero w 2022 r. Po wypadku trafiła do szpitala w Toledo. Dochodzi do siebie, jest w ciężkim szoku. Skarży się na silny ból pleców.

Według hiszpańskiego dziennika "ABC", w szpitalu miała powtarzać dwa zdania. Światło było czerwone. Dobrze wykonałam swoją pracę - podaje serwis. – Ona musi udać się do psychologa, musi szukać pomocy, ponieważ to nie jest coś, co można tak łatwo przezwyciężyć – mówi portalowi psycholożka ze szpitala.

Jednocześnie hiszpańskie media dotarły do zapisów rozmowy między nią a kontrolą bezpieczeństwa. – Dzień dobry. System pociągu nie pozwala mi ponownie uruchomić systemu LZB, dlatego nadal stoję przed sygnałem wjazdowym – powiedziała. Dwukrotnie próbowała ponownie uruchomić system. Powiadomiła również dyspozytora Iryo o awarii.

Jestem cała i zdrowa, ale przez kilka dni będę niedostępna – napisała na swoim profilu na WhatsApp.

Jak doszło do wypadku w Urdzie?

Pociąg Iryo, którym kierowała Valezquez, składał się z ośmiu wagonów. W chwili wypadku podróżowało nim 147 pasażerów oraz pięciu członków załogi. Maszynistka zatrzymała pociąg przed sygnałem wjazdowym na stację Urda. Wtedy w tył składu uderzył pociąg AVE, w którym znajdowało się 379 pasażerów i siedmiu członków załogi. Pociąg AVE poruszał się z prędkością, którą wstępnie oszacowano na 160–200 km/h.

Do katastrofy prawdopodobnie doprowadziło połączenie awarii systemu bezpieczeństwa kolei i błędów w podejmowaniu decyzji przez centrum sterowania ruchem. Jak ustalono, ok. godz. 8:30 przestał działać system nadzorujący ruch pociągów i automatyczne hamowanie.

Pociągi musiały przejść na awaryjny sposób prowadzenia ruchu. Centrum sterowania zezwoliło jednak pociągowi Renfe na wznowienie jazdy z normalną prędkością. Drugi pociąg, należący do Iryo, pozostawał na torach, ponieważ jego maszynistka nie mogła ponownie uruchomić systemu. Pociąg Renfe uderzył w stojący skład Iryo – opisuje "El País".

Wybrane dla Ciebie