Nidzica. Śmiertelny wypadek paralotniarza

Na polu w Radominie pod Nidzicą znaleziono rozbitą paralotnię. Obok leżał pilot maszyny. Mężczyzna zginął na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.

paralotniarz policja wypadekŚmiertelny wypadek paralotniarza.
Źródło zdjęć: © KPP Nidzica

W Nidzicy doszło do tragicznego w skutkach wypadku paralotniarza. 63-letni mężczyzna pilotował maszynę, gdy nagle z niewyjaśnionych przyczyn runął wprost w pole. Sprawę bada teraz prokuratura.

Jak podaje PAP, paralotnia była pilotowana przez mężczyznę, który ma już za sobą wiele godzin praktyki. Jacek Tarwacki naczelnik policji w Nidzicy powiedział, że pilot nie miał trudnych warunków podczas lotu. Miał dobrą pogodę, a w dodatku w miejscu, nad którym leciał, nie było nic, o co mógłby zahaczyć.

Zahaczenie o drzewo czy choćby o słup energetyczny mogłoby wyjaśnić, dlaczego doszło do tragedii. Pole, na którym rozbił się paralotniarz, było jednak zupełnie puste.

Mężczyzna zmarł na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Interwencja policji i innych służb, które przyjechały na miejsce, trwała kilka godzin.

Znaleźli 330 martwych słoni. Odkryto tajemnicę ich śmierci

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie