Nie będzie Arabów na Krupówkach? "Cały czas słyszymy o załamaniu"

W związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie rosną obawy, że turyści z krajów arabskich nie przyjadą do Zakopanego. Burmistrz Łukasz Filipowicz uspokaja. - Chyba każdego sezonu nam się załamuje rynek, a potem mamy najazd stulecia - powiedział w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim".

Turystki z krajów arabskich w TatrachTurystki z krajów arabskich w Tatrach
Źródło zdjęć: © Getty Images | Artur Widak
Rafał Strzelec

Ze względu na wciąż napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie rosną obawy, że w tym roku liczba turystów z krajów arabskich, która odwiedzi polskie góry, będzie mniejsza. Arabowie od kilku lat stanowią istotny element ruchu turystycznego na Podhalu. Wedle portalu Zakolovers co roku do Zakopanego przyjeżdża nawet 70 tys. turystów z Arabii Saudyjskiej, ZEA i Kataru.

Burmistrz stolicy Tatr studzi jednak emocje. Łukasz Filipowicz w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim" wskazuje, że złe prognozy co do liczby turystów pojawiają się co roku. - Chyba każdego sezonu nam się załamuje rynek, a potem mamy najazd stulecia. Miał się załamać podczas COVID-u, miał się załamać po wybuchu wojny w Ukrainie. Cały czas słyszymy o załamaniu rynku, bo to się dobrze sprzedaje i dobrze klika - uważa burmistrz Zakopanego.

Choć przyznaje, że liczba turystów z Półwyspu Arabskiego może być mniejsza, to jednak nie przesądza, jaka może być skala tego zjawiska. - Mamy dopiero początek maja, a turyści z krajów arabskich przyjeżdżają do nas głównie od czerwca do września - mówi Filipowicz.

Zastąpią Arabów w Zakopanem?

W związku z zagrożeniem wielu turystów z Polski nie poleci na wakacje na Bliski Wschód. Mogą oni wówczas wybrać ojczyznę, a więc także Zakopane, jako urlopową destynację.

Zakopane liczy także na przyjazd turystów z Czech i Słowacji, którzy stanowią największą grupę pośród zagranicznych gości. Miasto idzie także z ofertą na nowe rynki. - Staramy się pokazywać Zakopane jak najszerzej za granicą, żeby wypełnić tę lukę i docierać do nowych rynków, które być może o Zakopanem jeszcze nie słyszały albo trochę o nim zapomniały - mówi Łukasz Filipowicz w rozmowie z "TP".

Już jakiś czas temu pisaliśmy, że stolica Tatr chce zachęcić do przyjazdu turystów z Niemiec, Francji czy Włoch.

Wybrane dla Ciebie