Milioner znaleziony martwy w Londynie. Dramatyczne zeznania żony

Joshua Pack został odnaleziony martwy w luksusowej posiadłości w St John’s Wood w Londynie. Jak wynika z ustaleń sądu, 51-latek zmarł w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Dzień wcześniej doszło jednak do dramatycznej kłótni z żoną.

.Milioner znaleziony martwy w Londynie. Dramatyczne zeznania żony
Źródło zdjęć: © Instagram
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Współszef Fortress Investment Group, Joshua Pack, zmarł w Londynie. Jego ciało znalazły osoby sprzątające.
  • Wcześniej w domu doszło do gwałtownej kłótni małżeńskiej.
  • Lekarz prof. Fiona Wilcox orzekła śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku

Dziennik "The Sun" informuje, że 51-latek został znaleziony martwy 29 września 2025 roku w domu w dzielnicy St John’s Wood. Jak podano w sądzie, w nocy wcześniej doszło tam do poważnej kłótni.

Podczas posiedzenia lekarz przedstawił przebieg wydarzeń przed śmiercią menedżera. Pack i jego żona mieszkali razem od lat i niedawno przeprowadzili się z USA do Londynu. Zatrzymali się w luksusowej nieruchomości, a mężczyzna miał wkrótce lecieć do Dallas. Według relacji przekazanej sądowi, kilka godzin przed tragedią wrócili do domu po problemach z rezerwacją lotu i doszło między nimi do silnej eskalacji emocji.

Zeznania żony odczytane w sądzie w Londynie pokazują, że między parą narastał konflikt. Kobieta powiedziała, że była z mężem przez 28 lat. Dodała, że Joshua Pack był osobą religijną i bardzo dużo pracował dla rodziny.

Dominika Rybak o „nocy oczyszczenia” i konflikcie z Karoliną. Padły mocne słowa. "Ja się takich ludzi boję"

Według jej relacji, po powrocie do domu poszła do łazienki, żeby się uspokoić. Kiedy wyszła, zauważyła, że mąż wyglądał inaczej i miał wyraźnie ciemniejsze jedno oko.

Wyszłam i zobaczyłam Josha leżącego na łóżku. Jedno z jego oczu było dużo ciemniejsze niż drugie. Nie wyglądał jak on - przekazała w oświadczeniu kobieta.

W mieszkaniu doszło wtedy do kolejnej kłótni. Pack miał wyrzucić jej telefon, a później sam się nim uderzać. Następnie podszedł do szafy, wyjął nóż i – jak podano – powiedział: "Wbij go we mnie".

Z pisemnego oświadczenia żony wynika, że w trakcie wymiany krzyków oboje wypowiadali poważne groźby.

Mówiliśmy, że się zabijemy. Mówiliśmy to już wcześniej. Nigdy nie miałam tego na myśli i z pewnością nigdy nie myślałam, że Josh miał to na myśli – brzmiała treść przekazana sądowi.

Żona Packa przekazała, że poszła spać do innego pokoju i nie przywiązała większej wagi do tego, że mąż nie odpowiada na wiadomości. Rano poprosiła personel sprzątający o sprawdzenie zamkniętej sypialni.

Śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku

Pracownicy weszli do pomieszczenia około godziny 15 i znaleźli ciało 51-letniego Joshuy Packa z pętlą na szyi. Starsza lekarz, po analizie dowodów uznała, że była to "death by misadventure", czyli śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

Wybrane dla Ciebie