31-latek został odnaleziony nad zbiornikiem Piaski w Ostrowie Wielkopolskim. Od chwili, gdy trafił do szpitala, lekarze leczyli go na oddziale intensywnej terapii. Od początku był w ciężkim stanie. Jego życia nie udało się uratować.
Zgłoszenie o osobie wymagającej pomocy służby otrzymały po godz. 19. Na mężczyznę natknęła się przypadkowa kobieta i to ona zaalarmowała odpowiednie służby - przypomina ostrow24.tv. W rejonie zdarzenia znajdował się także rower marki Cube, należący do 31-latka.
Na miejscu jako pierwsi pojawili się strażacy i policjanci. Od razu rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową.
Jak relacjonuje serwis, na początku do zdarzenia nie skierowano zespołu ratownictwa medycznego. Dyspozytor obsługujący numer 999 miał zakwalifikować zgłoszenie jako takie, które nie wymaga wysłania karetki.
Dopiero po kolejnym kontakcie ze strony strażaków, gdy przekazali, że istnieje szansa na uratowanie życia mężczyzny, zespół ratownictwa medycznego został zadysponowany na miejsce. Świadkowie zwracali uwagę, że ambulans dotarł bez użycia sygnałów uprzywilejowania.
Ostrow24.tv informuje również, że w szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim trwa analiza postępowania dotyczącego obsługi zgłoszenia na numer 999 oraz całego przebiegu akcji ratunkowej. Sprawdzane ma być m.in., czy zachowano wszystkie procedury i czy decyzje podejmowane na poszczególnych etapach były prawidłowe.