Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
MDO
|

Nie może pogodzić się ze śmiercią małego syna. "To prawie jak stracić siebie"

4
Podziel się

Karol nade wszystko kochał swojego czteroletniego synka Piotrusia. To, co wydarzyło się 10 października, było dla niego ogromnym ciosem. Mężczyzna nie może pogodzić się z tym, że chłopczyk zmarł na jego oczach.

Nie może pogodzić się ze śmiercią małego syna. "To prawie jak stracić siebie"
Zdjęcie ilustracyjne (Pixabay)
bETCggIB

10 października 2021 to jeden z najgorszych dni w życiu pana Karola. Mężczyzna spędzał czas z synkiem. Byli na rowerowej przejażdżce. Sielankę przerwał kierowca chevroleta camaro, który wjechał prosto w czterolatka. Wcześniej wyprzedzał skręcające w lewo bmw.

Niestety, Piotruś nie miał żadnych szans na przeżycie. Zmarł na miejscu zdarzenia.

Synek był obok. Nagle usłyszałem huk i syna nie ma - powiedział pan Karol w programie "Uwaga!".
bETCggID

Szczegóły wypadku opisał jeden ze świadków. - Jego syn miał taki rowerek, na którym jechał, odpychając się od chodnika. Ojciec dojechał pierwszy, patrzył na niego i czekał, aż synek dojedzie. Usłyszałem pisk opon. Jak uderzył go, to dziecko było pół metra od ojca - zaznaczył pan Maciej w rozmowie z reporterami "Uwagi".

Dla pana Karola był to prawdziwy koszmar. Chłopiec umarł na jego rękach. Tego widoku na pewno nie zapomni do końca życia.

bETCggIJ

"Zawsze był obok"

Kierowca chevroleta próbował uciekać, ale szybko wpadł w ręce policji. Teraz grozi mu od dwóch do dwunastu lat więzienia.

Pan Karol absolutnie nie może pogodzić się ze stratą synka. - Nie funkcjonuję za dobrze, tylko wypełniam obowiązki. Brakuje mi tych jego łapek, które zawsze do wszystkiego pchał, zawsze był obok - podkreślił mężczyzna.

Stracić syna, to prawie jak stracić siebie - przyznał.
bETCggIK
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bETCggJe
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(4)
cx xc
miesiąc temu
Gdyby ludzie żyli zgodnie z Bożym duchem, do tragedii by nie doszło. Bóg wzywa nas do odpowiedzialności również za innych, nawet w małych sprawach, do nie bycia egoistą.
Das
miesiąc temu
Niech pan powierzy to wszystko Bogu, wszystko, nawet jeśli teraz pan nie wierzy! Człowiek nie potrafi tego sam unieść...oddać to Zbawicielowi...
Normalna
miesiąc temu
I nigdy nie bedzie latwiej. Ktoś madry napisal czas nie leczy ran ,czs przyzwyczaja do bólu. Trzeba żyć dalej dla rodziny, starać się wrócić do normalnosci. Codzienie na cmentarz ,później nie idzie się przez miesiąc udaje się ,że wróci I tak dookola. Mija 11 lat i wciąż się czlowiek ludzi ,że może się nie stalo. Stracilam dorosłego syna
bETCggJf
Masakra
miesiąc temu
No comment...
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić