Nie tylko gasić, ale też wypalać? Nowa strategia walki z pożarami

Badaczka z Instytutu Badawczego Leśnictwa przekonuje, że ognia w lasach nie da się całkowicie wyeliminować. W rozmowie z PAP podkreśliła, że Polska powinna rozmawiać o kontrolowanym wypalaniu jako elemencie ochrony przeciwpożarowej.

Pożar w Puszczy SolskiejPożar w Puszczy Solskiej
Źródło zdjęć: © Getty Images | Ahmet Kus
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W maju pożar w Puszczy Solskiej strawił ok. 1 tys. ha lasu i był największy w Polsce od ponad 30 lat.
  • Według badań ogień wielokrotnie pojawiał się w tym obszarze także w poprzednich dwóch tysiącach lat.
  • Dr inż. Ewa Zin z IBL uważa, że kontrolowane wypalanie może ograniczać ryzyko wielkich pożarów.

Majowy pożar w Puszczy Solskiej stał się punktem wyjścia do szerszej dyskusji o roli ognia w lesie. Ogień objął tam ok. 1 tys. ha, a w kulminacyjnym momencie w akcji gaśniczej brało udział ponad tysiąc osób. Jak podaje PAP, dr inż. Ewa Zin z Instytutu Badawczego Leśnictwa wskazuje, że nie było to pierwsze takie zdarzenie na tym terenie.

Badaczka opiera się na analizach materiału dendrochronologicznego, a także śladach mikro- i makrowęgli oraz ubytkach w torfie. Z tych danych wynika, że w ciągu dwóch poprzednich tysiącleci ogień nieraz wchodził już do puszczy. To ma znaczenie w ocenie współczesnego ryzyka, bo klimat staje się coraz cieplejszy i bardziej suchy.


WIDEO
200 strażaków w akcji. Puszcza Solska ciągle płonie. To już tydzień


Pożary w Europie Środkowej były, są i będą częścią środowiska i są mocno powiązane z dynamiką ekosystemów. Nie możemy ignorować ognia. Nasza rzeczywistość staje się coraz cieplejsza i bardziej sucha. Musimy nauczyć się koegzystować ze środowiskiem w warunkach rosnącego zagrożenia pożarowego, poszerzać naszą wiedzę o ogniu i zacząć go mądrze wykorzystywać, zamiast tylko panicznie się go bać – powiedziała w rozmowie z PAP badaczka z IBL.

Ogień jako część ekosystemu

Wśród naukowców panuje zgoda, że pożary odgrywają dużą rolę w lasach borealnych i w suchym klimacie śródziemnomorskim. Coraz więcej danych dotyczy jednak także Europy Środkowej.

Kiedy pożar pojawia się w przyrodzie, nie uważam, że automatycznie mamy do czynienia z tragedią. Dla mnie to jedno z ważnych zaburzeń zmieniających środowisko – zauważa dr Zin.

Dr Zin zwraca uwagę, że część gatunków potrzebuje takich zaburzeń. W Polsce ogień sprzyja m.in. chrząszczowi ciemnikowi czarnemu, a także roślinom związanym z wrzosowiskami i widnymi borami sosnowymi, takim jak sasanka otwarta czy mącznica lekarska. Badaczka przypomina też, że od dekady kontrolowane wypalanie jest w Polsce prawnie dopuszczoną metodą czynnej ochrony wrzosowisk.

Kontrolowane wypalanie a ryzyko pożaru

Według ekspertki obecność ognia o niskiej intensywności może paradoksalnie działać przeciwpożarowo. Taki proces redukuje biomasę, czyli materiał palny, a to ogranicza ryzyko wielkiego pożaru podczas suszy i silnego wiatru. Ogień pomaga też w naturalnym odnowieniu niektórych drzew, w tym sosen, dębów i brzóz.

Badaczka zaznacza jednak, że dla ludzi, gospodarki i właścicieli lasów pożar oznacza poważne straty. Dlatego rozróżnia kontrolowane wypalanie od niekontrolowanego pożaru.

Dzisiaj, kiedy skutecznie wykrywamy i gasimy każdy ogień, pożary są małe. W warunkach ekstremalnej suszy mogą jednak stać się wielkie i trudne do ugaszenia - podsumowuje ekspertka. Jej zdaniem taka metoda wymaga najwyższych kwalifikacji, jasnego celu i pełnej kontroli nad spalaniem.
Wybrane dla Ciebie