Niedźwiedź wszedł na posesję. "Zaczął atakować"
W Bereżnicy Wyżnej w Bieszczadach doszło do kolejnego groźnego spotkania z niedźwiedziem na prywatnej posesji - podaje esanok.pl. Zwierzę miało pojawić się przy garażu i ruszyć w stronę domowników.
Pierwsze zgłoszenie dotyczyło zdarzenia, do którego doszło tuż przed godz. 19:00 na posesji jednego z mieszkańców w Bereżnicy Wyżnej. Według jego relacji zwierzę pojawiło się w okolicy garażu, a sytuacja szybko zrobiła się niebezpieczna dla osób przebywających przy domu.
Moja mama zaczęła piszczeć, była na tarasie przed domem. Niedźwiedź wyleciał tylnymi drzwiami garażu i skręcił w kierunku domku. Ja zacząłem podchodzić za nim, to odwrócił się w moim kierunku i zaczął atakować. Wycofałem się. Wezwaliśmy straż i policję - mówił pan Krzysztof, mieszkaniec Bereżnicy Wyżnej portalowi esanok.pl.
Zwierzę miało być ogromne, a jego waga przekraczać kilkaset kilogramów. To już drugi taki incydent związany z wejściem niedźwiedzia na posesję tego człowieka. Wcześniej pojawił się w okolicach domku letniskowego, a nawet wszedł do garażu.
- Mam 9-letniego syna. Boję się go puścić na podwórko. Żyjemy w ciągłym strachu, a niedźwiedź niszczyciel wszystkiego wokół domu - mówił mężczyzna esanok.pl po tych wydarzeniach.
Na początku maja doszło do ataku niedźwiedzia, w wyniku którego zginęła 58-letnia kobieta z Płonnej. Zwierzę miało ją zaatakować podczas rozmowy telefonicznej na otwartej przestrzeni starszego lasu.
W okolicach Beskidu Niskiego i Bieszczad żyje nawet 300 niedźwiedzi, co stanowi 90 procent krajowej populacji.