Niemcy zaglądają do aut. Wzmożone działania na granicy z Polską
Niemieckie służby celne rozpoczęły wzmożone kontrole na granicy z Polską. Powodem są rosnące ceny paliw w Niemczech, które przekroczyły poziom 2 euro za litr. Wielu kierowców próbuje oszczędzać, tankując po drugiej stronie granicy - donosi portal ruhr24.de.
Różnice cen są wyraźne. W Niemczech benzyna kosztuje ponad 2 euro za litr, a w Polsce jest na razie nieco tańsza. W przypadku diesla różnica sięga kilkudziesięciu centów - spostrzegają niemieccy dziennikarze.
To sprawia, że kierowcy chętnie przekraczają granicę, aby zatankować taniej. W związku z tym celnicy prowadzą wzmożone, ale wyrywkowe kontrole na przejściach granicznych, szczególnie w Brandenburgii, Saksonii i Bawarii.
Oto limity
Sprawdzają, ile paliwa kierowcy przywożą z zagranicy i czy nie przekraczają dozwolonych limitów.
Przepisy są jasne:
- nie ma żadnych ograniczeń dotyczących tankowania pojazdów;
- dodatkowo dozwolone jest przewożenie maksymalnie 20 litrów w kanistrze.
Przekroczenie tych limitów może oznaczać konieczność zapłaty podatku, a nawet kary.
Eksperci zwracają uwagę, że specjalne wyjazdy tylko po paliwo nie zawsze mają sens. Koszty dojazdu i czas mogą zniwelować oszczędności - zauważa niemiecki serwis ruhr24.de.
Dla osób mieszkających blisko granicy różnice cen mogą być jednak odczuwalne i opłacalne - podsumowano.