Niepokojące doniesienia. Udają turystów i "zwiedzają" obiekty militarne

The Wall Street Journal przygotował raport, z którego wynika, że amerykańskie służby muszą mierzyć się z nowym zagrożeniem ze strony chińskich szpiegów. Agenci tego kraju wcielają się w rolę turystów i "błądzą" w okolicach baz militarnych.

Udają turystów, w rzeczywistości szpiegują dla ChinUdają turystów, w rzeczywistości szpiegują dla Chin
Źródło zdjęć: © Pixabay, Wikimedia Commons

Według The Wall Street Journal taka metoda przynosi sukcesy - przez ostatnie kilka lat chińscy agenci przeszło 100 razy mieli dostęp do amerykańskich baz wojskowych czy innych wrażliwych miejsc. Informacje te dziennikarzom potwierdzili amerykańscy urzędnicy. Tego typu sytuacje ich zdaniem są potencjalnymi formami szpiegostwa. Jak często do nich dochodzi - sprawdzały w zeszłym roku Departament Obrony Stanów Zjednoczonych razem z FBI i innymi agencjami.

Poprzez podliczenie tego, jak często dochodziło do naruszeń, służby chciały spróbować ograniczyć tę częstotliwość.

Agenci pojawiali się w miejscach oddalonych od turystycznych atrakcji czy komercyjnych lotnisk - już sam taki fakt wydawał się podejrzany.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

WP News wydanie 05.09, godzina 11:50

Jednym z takich incydentów było zatrzymanie obywateli Chin, którzy nurkowali z akwalungiem w pobliżu przylądka Canaveral, gdzie znajduje się Centrum Kosmiczne Johna F. Kennedy'ego. Kolejni "chińscy turyści" mieli zwiedzać i robić zdjęcia ośrodka wywiadowczego w Key West na Florydzie. Jak podają amerykańskie służby - część z tych przypadków zakończyła się aresztowaniem i wyrokami więzienia.

Przystanek Alaska - myśleli, że to McDonald's

Takich przypadków jest więcej. Dziennikarze The Wall Street Journal podają przykład zatrzymania "turystów", którzy próbowali się dostać do Fort Wainright na Alasce. W tym miejscu stacjonuje dywizja skupiona m.in. na działaniach wojennych w Arktyce.

Tłumaczenie zatrzymanych szpiegów było co najmniej kuriozalne. Najwidoczniej mocno trzymali się ustalonego scenariusza. Oprócz twierdzenia, że są "zagubionymi turystami" padło stwierdzenie, że "mapy Google skierowały do najbliższej restauracji typu fast food", która całkowicie "przypadkiem" znajduje się w pobliżu bazy wojskowej.

Bywa, że szpiedzy nie silą się nawet na wymyślne scenariusze i tłumaczenia, tylko wprost zaczynają szturmować punkty kontrolne. Wówczas są oskarżane o popełnienie przestępstwa, wywożone i trafiają na "czarną listę", przez co w przyszłości nie mogą sie zbliżyć do danego obiektu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Najstarszy pochodzi z V wieku p.n.e. Odkrycie w Zatoce Gibraltarskiej
Najstarszy pochodzi z V wieku p.n.e. Odkrycie w Zatoce Gibraltarskiej
Rumia rusza z ofensywą. "Czas najwyższy, by cała Polska dowiedziała się"
Rumia rusza z ofensywą. "Czas najwyższy, by cała Polska dowiedziała się"
Zawrzało na Węgrzech. "Wybuchnie wojna domowa". Magyar kontruje Orbána
Zawrzało na Węgrzech. "Wybuchnie wojna domowa". Magyar kontruje Orbána
Tylko nieliczni go widzieli. Fotopułapce się udało
Tylko nieliczni go widzieli. Fotopułapce się udało
Media: Tak chronią rezydencję Putina. Ujawnili zdjęcia
Media: Tak chronią rezydencję Putina. Ujawnili zdjęcia
Śmierć Jacka Magiery. Tutaj zasłabł. Tak dziś wygląda miejsce tragedii
Śmierć Jacka Magiery. Tutaj zasłabł. Tak dziś wygląda miejsce tragedii
"Gangu Olsena nie pozdrawiamy". Nagrało się, jak wychodzili z lokalu
"Gangu Olsena nie pozdrawiamy". Nagrało się, jak wychodzili z lokalu
Nagle wspomniał o Putinie. Patriarcha Cyryl aż przerwał mszę
Nagle wspomniał o Putinie. Patriarcha Cyryl aż przerwał mszę
Była 11:14. Taki widok w Mielnie. Komentarz zbędny
Była 11:14. Taki widok w Mielnie. Komentarz zbędny
Orban mobilizuje wyborców. "Zabiorą nasze pieniądze"
Orban mobilizuje wyborców. "Zabiorą nasze pieniądze"
Wybory na Węgrzech. Człowiek Orbana oskarża. "Wściekli ludzie"
Wybory na Węgrzech. Człowiek Orbana oskarża. "Wściekli ludzie"
Alarm rozległ się o 3:10. Tragiczny poranek. Kobieta nie żyje
Alarm rozległ się o 3:10. Tragiczny poranek. Kobieta nie żyje