Niepokojący incydent z udziałem "Orła". Co się stało w gdyńskim porcie?

ORP "Orzeł" to jedyny okręt podwodny w Marynarce Wojennej RP. Przez długi czas był w remoncie i dopiero niedawno znowu stał się "pływalny". Niewiele brakowało, aby w piątek nawet to się skończyło. Jak ustalił portal o2.pl, było blisko poważnego uszkodzenia jednostki.

ORP Orzeł bliski poważnego uszkodzeniaORP Orzeł bliski poważnego uszkodzenia
Źródło zdjęć: © Domena publiczna
Łukasz Maziewski

W piątek na Bałtyku szalał sztorm, warunki były bardzo trudne. Omal nie doszło też do poważnego uszkodzenia jedynego okrętu podwodnego naszej marynarki - "Orła", ustaliło o2.pl. Dopiero w poniedziałek okazało się, że skończyło się na strachu. Ale wnioski powinny zostać wyciągnięte.

Pierwsze informacje, nieoficjalne, były złe. Od jednego z marynarzy otrzymaliśmy sygnał, że w porcie doszło do wypadku. Z powodu bardzo silnego wiatru, z cumy miał się zerwać jeden z wycofanych ze służby okrętów i uderzyć w "Orła", a konkretnie w jego część rufową.

Według naszych rozmówców, wydawało się, że uszkodzone zostały stery głębokości i śruba napędowa. Dla "Orła" byłby to właściwie koniec. Śruba napędowa to część okrętu, której wytworzenie wymaga wiedzy i technologii. Tej w Polsce nie ma. "Orzeł" to okręt poradziecki. Takie jednostki produkowane są za naszą wschodnią granicą. Dostępu do nich, przynajmniej legalnego, brak.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Orzeł" w Porcie Gdynia

10 w skali Beauforta

W sprawie niepokojącego incydentu, wysłaliśmy zapytania do 3. Flotylli Okrętów i Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. "Orzeł" jest "na stanie" Dywizjonu Okrętów Podwodnych. Złośliwi nazywają go Dywizjonem Okrętu Podwodnego, bo na stanie marynarki jest tylko "Orzeł". Na dodatek dopiero kilka miesięcy temu zakończył się trwający kilkanaście miesięcy remont jednostki.

Rzecznik prasowy 3 Flotylli potwierdził, że doszło do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem innej jednostki. Nie nastąpiło jednak zderzenie "Orła" z zerwanym z cumy, wycofanym z użycia niszczycielem min.

Warunki pogodowe były tak złe, że w trybie alarmowym wezwano załogi, przygotowując okręty do ewentualnego wyjścia z portu. Było to - wedle zapewnień - najwłaściwsze rozwiązanie mające uchronić okręty przed ewentualnymi uszkodzeniami na skutek obijania o nabrzeże. Sztorm, jak podaje rzecznik 3 Flotylli sięgał 10 stopni w skali Beauforta.

Ciekawa jest jednak dalsza część odpowiedzi.

Podczas realizacji przygotowań, gdy na pokładzie ORP "Orzeł" przebywała już załoga okrętu z jego dowódcą, doszło do zerwania się cum wycofanego z eksploatacji byłego okrętu projektu 206FM (ex-niszczyciel min), który to znajdował się przy innym nabrzeżu. Obiekty te znajdują się obecnie na stanie Agencji Mienia Wojskowego i nie przebywa na nich służba dyżurna. Obiekt 206FM pod wpływem bardzo silnego wiatru zdryfował w kierunku pirsu, przy którym cumuje ORP "Orzeł", uderzając pirs w pobliżu części rufowej okrętu - brzmi odpowiedź.

Można zadać pytanie, dlaczego jednostki będące na stanie Agencji Mienia Wojskowego nie zostały właściwie zabezpieczone? Oraz dlaczego wciąż przebywały w porcie w momencie sztormu? Gdyby faktycznie doszło do zniszczenia "Orła" z takiego powodu, byłby to przykład niekompetencji.

W momencie, gdy program pozyskania nowych jednostek dopiero rusza z wielkim mozołem, pozbawienie Marynarki jedynego sprawnego okrętu podwodnego zakrawałoby na kuriozum.

Tym razem skończyło się na strachu. Oficer prasowy 3. Flotylli dodaje, że w poniedziałek do Orła zeszli nurkowie z dywizjonu Okrętów Wsparcia. Dokonali przeglądu podwodnej części kadłuba ORP "Orzeł", w tym śruby okrętowej oraz sterów.

Nie stwierdzono uszkodzeń. Ze zdarzenia jednak powinny zostać wyciągnięte wnioski, a obiekty, na które w momencie sztormu nie może wejść służba dyżurna - usunięte z portu.

Łukasz Maziewski, dziennikarz o2

Wybrane dla Ciebie
Satelita zrobił zdjęcie Polski. Co za widok. "Widać doskonale"
Satelita zrobił zdjęcie Polski. Co za widok. "Widać doskonale"
Auta utknęły. "Kilkadziesiąt centymetrów śniegu". Niosą się nagrania
Auta utknęły. "Kilkadziesiąt centymetrów śniegu". Niosą się nagrania
Atak USA na Wenezuelę. Co to oznacza dla Rosji?
Atak USA na Wenezuelę. Co to oznacza dla Rosji?
Zima nie odpuszcza. Temperatura mocno spadnie
Zima nie odpuszcza. Temperatura mocno spadnie
Dodatkowe pieniądze dla seniorów. Tylko raz w tym roku
Dodatkowe pieniądze dla seniorów. Tylko raz w tym roku
Co zrobić z choinką po świętach? Leśnicy przypominają
Co zrobić z choinką po świętach? Leśnicy przypominają
Eksperci o akcji USA w Caracas: sukces nie przesądza o losie Wenezueli
Eksperci o akcji USA w Caracas: sukces nie przesądza o losie Wenezueli
Wyniki Lotto 04.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 04.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polak z Wenezueli komentuje. To dzieje się na ulicach. "USA pomoże"
Polak z Wenezueli komentuje. To dzieje się na ulicach. "USA pomoże"
Zamarznięte ciało kobiety w lesie. Tragedia na Pomorzu
Zamarznięte ciało kobiety w lesie. Tragedia na Pomorzu
Tragiczny finał poszukiwań 29-latka. "Znaleziono ciało"
Tragiczny finał poszukiwań 29-latka. "Znaleziono ciało"
Jechał BMW. Policjanci wskazali na opony. Tak się wybrał w śnieżycę
Jechał BMW. Policjanci wskazali na opony. Tak się wybrał w śnieżycę