Ojciec Protasiewicza komentuje głośny wywiad. To przez tortury?

Media nie przestają komentować wywiadu, którego udzielił zatrzymany przez białoruskie władze Roman Protasiewicz. Ojciec aktywisty zabrał głos w tej sprawie. Apeluje, by nie wierzyć w to, co mówił jego syn.

protasiewiczMedia szeroko komentują słowa Romana Protasiewicza.
Źródło zdjęć: © YouTube

23 maja samolot linii Ryanair miał przymusowe lądowanie w Mińsku pod pretekstem alarmu bombowego. W tym czasie na pokład weszły białoruskie służby specjalne i aresztowały opozycjonistę obecnej władzy - Romana Protasiewicza. Od tamtej pory mężczyzna jest przetrzymywany.

W głośnym wywiadzie dla białoruskiej telewizji publicznej Protasiewicz wyraził skruchę i zaprzeczył wszystkiemu, co głosił do tej pory. Skrytykował Polskę i Litwę, opozycję i kanał NEXTA. Ze skruchą przyznał, że współpracuje ze śledczymi.

Głos w sprawie wywiadu zabrał ojciec aktywisty. Zaapelował, by nie wierzyć w to, co mówi jego syn. Wierzy, że jest zastraszony i zmuszany do powiedzenia tego, z czym tak naprawdę się nie zgadza. Postawę Dmitrija Protasiewicza wsparła Swiatłana Cichanouska, która również była ofiarą represji ze strony władz Białorusi i musiała uciekać z kraju.

Znam mojego syna bardzo dobrze i wierzę, że nigdy nie powiedziałby takich rzeczy. Złamali go i zmusili do powiedzenia tego, co było im potrzebne. (...) Nikt nie powinien wierzyć w te słowa, ponieważ zostały wymuszone znęcaniem się i torturowaniem mojego syna - powiedział dla agencji AFP Dmitrij Protasiewicz.
Trzeba zrozumieć, w jakich warunkach są ci ludzie. Na pewno padają ofiarą przemocy i są torturowani, dlatego nie powinniśmy wierzyć w żadne ich słowa, w tym słowa Romana Protasiewicza, ponieważ są oni zmuszani do tego, by tak mówić - przyznała Tichanouska, która sama była ofiarą białoruskiej represji.

Amerykańscy żołnierze wtargnęli do fabryki. Skandal dyplomatyczny w Bułgarii

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Minęły 24 godziny. Gotowi? Tak zmieniły się Krupówki
Minęły 24 godziny. Gotowi? Tak zmieniły się Krupówki