"Nigdy nie umrę". Nigeryjczyk walczy dla Rosji. Teraz nagrał wideo
Nigeryjski najemnik, który walczy dla Rosji w wojnie z Ukrainą nagrał wideo, w którym mówi, że "nigdy nie umrze". Mężczyzna chwali się, że "jest w rosyjskiej armii". Tłumaczy też, że jest gotów oddać życie tylko za swój kraj i przyznaje, że ludzie życzą mu śmierci.
W rosyjskiej armii walczy ponad 1500 najemników z 48 krajów. Kreml zatrudnia m.in. osoby z Azji i Afrki. na froncie wojny z Ukrainą znalazł się m.in. mężczyzna z Nigerii, który w sieci mówi o sobie "Obiola".
Najemnik nagrał wideo z frontu, na którym chwali się, że "nikt nie może go zabić". Mężczyzna narzeka, że ludzie grożą mu śmiercią i piszą mu w mediach społecznościowych, żeby "spoczywał w pokoju". Nigeryjczyk jest pewny, że "nigdy nie umrze, bo walczy w rosyjskiej armii".
Nie możesz mnie zabić. Jestem w armii rosyjskiej. Nie umarłem i nigdy nie umrę - mówi nigeryjski najemnik.
Mężczyzna dodaje, że "nie zamierza umierać za czyjąś ziemię". Wskazuje, że nadal będzie publikował nagrania w mediach społecznościowych. W jego opinii "może umrzeć wyłącznie za Nigerię".
Jestem gotów umrzeć za moją ojczyznę. Mogę umrzeć tylko za Nigerię - mówi najemnik.
Nagranie najemnika udostępnił Anton Heraszczenko. Internauci, którzy komentują wideo podkreślają, że Nigeryjczyk jest idealnym żołnierzem dla rosyjskich dowódców.
Lekkomyślny, brawurowy, dla Rosjan to wspaniałe mięso armatnie - napisał jeden z komentujących wpis internautów.