O tym głośno nie mówią. Doniesienia z Rosji przed 9 maja

Parada na Placu Czerwonym w Moskwie 9 maja 2022 r. będzie mniej liczna niż rok temu — podaje rosyjskojęzyczne BBC, powołując się na dane rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Będzie mniej ludzi i mniej sprzętu. Do Moskwy nie przyjedzie żaden przywódca zagraniczny.

Próba przed Paradą Zwycięstwa w Moskwie Próba przed Paradą Zwycięstwa w Moskwie
Źródło zdjęć: © Getty Images

Mimo trwającej w Ukrainie wojny, w której Rosjanie odnotowują ogromne straty, w Moskwie trwają przygotowania do tzw. Parady zwycięstwa, która odbywa się tradycyjnie 9 maja. Jak jednak wynika z danych Ministerstwa Obrony Rosji, w tym roku weźmie w niej udział mniej żołnierzy i sprzętu.

Mniej żołnierzy i sprzętu

W paradzie w 2022 r. weźmie udział 129 jednostek sprzętu wojskowego, natomiast w 2021 r. wzięło w niej udział 191 pojazdów wojskowych. Poza tym przez plac będzie maszerować około 10 tys. żołnierzy, w tym kozacy, dzieci z paramilitarnego ruchu Junarmia i pracownicy Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. W 2021 r. w paradzie wzięło udział 12 tys. osób.

Ponadto niektóre rodzaje sprzętu wojskowego, które brały udział w defiladzie w 2021 r., nie zostaną pokazane na Placu Czerwonym. Nie pojawią się m.in. czołgi T-80BVM, samobieżne działa artyleryjskie 2S35 "Koalitsiya-SV", systemy artylerii rakietowej TOS-1A "Sołncepiok", system przeciwlotniczy "Pantsir-S", a także wszystkie pojazdy Gwardii Narodowej.

Rosyjski sprzęt w Ukrainie

Czołgi T-80BVM, systemy miotaczy ognia "Sołncepiok" i systemy przeciwlotnicze "Pantsir-S" zostały zauważone w Ukrainie, gdzie biorą udział w działaniach wojennych. Z tego powodu najprawdopodobniej w paradzie weźmie udział mniej żołnierzy, choć Ministerstwo Obrony nie podało oficjalnej przyczyny.

W piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przyznał, że rosyjski przywódca nie zaprosił i nie zamierza zapraszać zagranicznych przywódców na defiladę, która będzie organizowana na Placu Czerwonym 9 maja. - To jest nasze święto, to święto dla całej Rosji, dla wszystkich Rosjan. Ale nie zaprosiliśmy zagranicznych przywódców - powiedział Pieskow, cytowany przez RIA Nowosti.

Chcieli zrobić "paradę w Kijowie"

Parada ma upamiętniać "zwycięstwo wojsk radzieckich nad nazizmem", ale tym razem Rosja wykorzystuje to wydarzenie również dla propagandy i wyrazu poparcia dla wojny w Ukrainie.

Warto podkreślić, że wcześniej ukraińska służba bezpieczeństwa donosiła, iż Rosjanie chcieli zorganizować paradę zwycięstwa w Ukrainie. Byli przekonani bowiem, że "zajmą ten kraj w kilka dni". Wśród rzeczy zmarłych żołnierzy znajdywano m.in. mundury galowe oraz medale "za zajęcie Kijowa".

Niesamowita propaganda w telewizji w Rosji. "Gróźb będziemy słyszeli wiele"

Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował