W sobotę na autostradzie A1 doszło do obywatelskiego zatrzymania kierowcy. 36-latek zjeżdżał z prawego na lewy bok. Ocierał się o bariery ochronne, a w końcu uderzył bokiem w ciężarówkę.
Gdy jego auto się zatrzymało, osoby postronne dopadły do jego auta. W obywatelskim zatrzymaniu uczestniczyli m.in. dziennikarze TVN24 i zawodowy żołnierz. Kierowca próbował zamienić się z pasażerem miejscami. Miał być agresywny, a nawet opluł osobę, która próbowała powstrzymać go od dalszej jazdy.
Jak się okazało, wspomniany kierowca wydmuchał aż 2,7 promila alkoholu. Trafił na komisariat w Woźnikach, ale został wypuszczony. Do domu miał go odwieźć znajomy.
- Policjanci konsultowali się z prokuratorem dyżurnym z Lublińca, który postanowił zwolnić mężczyznę. Po analizie wstępnych informacji Prokurator Okręgowy w Częstochowie wszczął postępowanie służbowe. To ma na celu wyjaśnienie okoliczności i zasadności podjętej decyzji - mówi o2.pl prok. Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Jak ustaliliśmy, pijanym kierowcą był Krzysztof K., mieszkaniec powiatu pabianickiego w woj. łódzkim. Miał dwa czasowe zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Oba zakazy zostały wydane przez sąd w Pabianicach. Pierwszy z nich wydano w grudniu 2025 r. na okres 48 miesięcy, a drugi obowiązuje od 26 maja 2026 r. i wydano go na okres 24 miesięcy. Prokuratura ustala szczegóły obu spraw.
Cofnięcie uprawnień nastąpiło poprzez decyzję starosty pabianickiego. Obecnie sprawa została przejęta przez prokuraturę w Częstochowie. Nowy prokurator zapoznaje się z aktami i w stosownym momencie będą podjęte odpowiednie decyzje - dodaje prok. Ozimek.
Samochód marki Audi A8, którym jechał 36-latek, nie należał do niego. Auto trafiło na policyjny parking.
Prokurator Generalny Waldemar Żurek polecił podjęcie pilnych działań po decyzji prokurator z Lublińca, która nie rozważyła zastosowania środków zapobiegawczych wobec zatrzymanego kierowcy. W wyniku wszczętych działań nadzorczych odwołany ma zostać zastępca Prokuratora Rejonowego w Lublińcu, odpowiedzialny za nadzór nad prokuratorami pełniącymi dyżury. Śledztwo zostanie przekazane do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, która już wszczęła postępowanie służbowe mające wyjaśnić prawidłowość decyzji podjętej przez prokurator oraz sposób wykonywania przez nią obowiązków. Waldemar Żurek podkreślił, że sprawy kierowców stwarzających poważne zagrożenie w ruchu drogowym wymagają zdecydowanej reakcji organów ścigania, a przebieg postępowania będzie monitorowany.