"Odesłano mnie z izby przyjęć". Pacjent z krwawieniem nie otrzymał pomocy

Pan Grzegorz w kwietniu zgłosił się na izbę przyjęć do katowickiego szpitala. "Miałem krwawienie, kiedy się załatwiałem i wymiotowałem krwią" - wyjaśnił "Gazecie Wyborczej". Lekarz, bez wykonywania badań, stwierdził, że pacjent nie wymaga pilnej pomocy i polecił mu, by udał się na oddział chorób wewnętrznych. Ale i tam mężczyznę odesłano z kwitkiem.

sPacjent z krwawieniem odsyłany między oddziałem a izbą przyjęć. Zdj. poglądowe
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | Michal Ryniak
Aneta Polak

Pan Grzegorz jest osobą z niepełnosprawnościami. Na początku kwietnia mężczyzna zgłosił się na izbę przyjęć do szpitala MSWiA w Katowicach.

Przyszedłem do szpitala, ponieważ wcześniej zauważyłem, że mam krwawienie zarówno przy wypróżnianiu się, jak i w wymiotach była krew - wyjaśnił "Gazecie Wyborczej".

Jak dodał, przestraszył się, ponieważ wcześniej przeszedł zabieg perforacji żołądka. To od lekarza w przychodni tego samego szpitala mężczyzna otrzymał skierowanie na oddział szpitalny "na cito". Ale na izbie przyjęć czekało go rozczarowanie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wojna na marsze. Ekspert: Nieprzemyślana idea

Przyszedł lekarz, pooglądał mnie i stwierdził, że nie wymagam pomocy, ponieważ krwawienie jest z hemoroidów odbytu. Stwierdził to bez żadnych badań i powiedział, że mam iść na oddział ze skierowaniem, aby załatwić późniejszy termin - relacjonuje rozmówca "Wyborczej".

Mężczyzna - zgodnie z poleceniem - udał się na oddział chorób wewnętrznych. Od pracującego tam lekarza usłyszał, że powinien wrócić na izbę przyjęć, ponieważ tylko w ten sposób może zostać przyjęty na oddział.

Pacjent odsyłany między oddziałem a izbą przyjęć

Pan Grzegorz wrócił więc do tego samego lekarza, ale tym razem został potraktowany w inny sposób. Zbadano mu ciśnienie, pobrano krew i wykonano EKG.

[...] Po badaniach [lekarz] powiedział, że mam sobie iść do domu i dostanę drugie skierowanie na oddział wewnętrzny, ale już nie "na cito", bo nic mi nie jest. Terminu nie załatwiłem wtedy, bo nie wiedziałem, jak mam dostać się na oddział, skoro na izbie przyjęć nikt mnie nie przyjmuje - relacjonuje "Wyborczej" pan Grzegorz.

Mężczyzna opisał to zdarzenie nie tylko w rozmowie z mediami. Zgłosił sprawę do NFZ, Rzecznika Praw Pacjenta, a także - do prokuratury. Jak podkreśla, poczuł się zlekceważony. "Chciałem powalczyć o swoje. Krwawe skrzepy ustąpiły, ale nie wiem w końcu, co to było i czemu nikt mi wtedy nie pomógł" - mówi rozmówca "Wyborczej".

Co na to szpital?

Dyrekcja szpitala MSWiA nie spieszyła się zbytnio z odpowiedzią na pytania "GW". Po dwóch tygodniach przeproszono pana Grzegorza i przyznano, że "nie powinien zostać odesłany z oddziału chorób wewnętrznych do izby przyjęć".

Bardzo nam przykro z powodu sytuacji, jaka spotkała pana Grzegorza. [...] Departament Zdrowia w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji uznał skargę pacjenta za zasadną - podkreśliła dyrekcja katowickiej placówki.

Jak wyjaśniono, po wykonaniu badań lekarz nie stwierdził zagrożenia życia pacjenta. Ostatecznie pan Grzegorz zdecydował, że zgłosi się do szpitala 26 maja.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Jest bratem Jacka Magiery. Wykonuje pracę, którą cenią kibice
Jest bratem Jacka Magiery. Wykonuje pracę, którą cenią kibice
Wybory na Węgrzech. Orban mobilizuje wyborców. "Przyprowadźcie wszystkich"
Wybory na Węgrzech. Orban mobilizuje wyborców. "Przyprowadźcie wszystkich"
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Prognozują frekwencję. Może paść rekord
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Prognozują frekwencję. Może paść rekord
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana przez ekspertów z USA
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana przez ekspertów z USA
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód