Ostatnia wiadomość Anny. Była na Majorce. Po tych słowach zniknęła

Trwają poszukiwania Anny Wilskiej. Polka zaginęła na Majorce. Teraz "Fakt" dotarł do ostatniej wiadomości, pod którą podpisała się właśnie 33-latka. Została wysłana z konta obcego mężczyzny.

Anna Wilska zaginęła na Majorce.Anna Wilska zaginęła na Majorce.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Domański

33-letnia Anna Wilska nie daje znaku życia od połowy kwietnia. Okoliczności jej zaginięcia należy uznać za tajemnicze, a zarazem bardzo niepokojące.

13 kwietnia jej rozmowa z bratem nagle została przerwana. Po czterech dniach odezwała się z konta obcego mężczyzny.

"Fakt" ujawnił treść wiadomości, którą przesłała mężowi swojej przyjaciółki. Podkreślała, że została okradziona.

Hi Kamil, Ania Wilska tutaj. Możesz proszę powiedzieć Kini, bo nie mogę do niej napisać, bo ma konto prywatne, żeby skontaktowała się z moją siostrą. Jestem w Hiszpanii i zostałam okradziona na plaży. Nie mam telefonu ani paszportu ani nic. Jakby moja siostra podała jej numer telefonu i mógłbyś mi ten tutaj wysłać to do niej zadzwonię później, żeby się nie martwiła, bo nie mam nawet jak odpisać i wszystkie kontakty mam stracone. Dzięki wielkie! - podkreśliła 33-latka.

"To bardzo dziwne"

Pani Karolina, siostra zaginionej, przekazała "Faktowi", że Anna czasem się nie odzywała, ale "nigdy nie trwało to tak długo".

Nigdy też nie było tak, by nie odpisywała na nasze wiadomości. To bardzo dziwne, przecież sama chciała się do mnie odezwać, a teraz nie mamy żadnego znaku życia od niej - spostrzegła.

Bliscy zaginionej 33-latki kontaktowali się z mężczyzną, z którego konta Anna wysłała ostatnią wiadomość. Uważa, że obecnie nie ma żadnego kontaktu z Polką. Podobno próbował jej szukać.

Wybrane dla Ciebie