Odebrali mu telefon. Kulisy wizyty Trumpa w Chinach

Donald Trump podczas dwudniowej wizyty w Pekinie nie mógł korzystać ze swojego prywatnego telefonu komórkowego. To element zasad bezpieczeństwa stosowanych w Chinach oraz procedur Białego Domu - informuje "New York Post". Wręczono mu telefon "czysty", który nie zawierał istotnych informacji.

Prezydent Donald Trump bez telefonu w Chinach.Prezydent Donald Trump bez telefonu w Chinach.
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Mateusz Kaluga

Donald Trump odbył dwudniową wizytę państwową w Chinach, spotykając się w Pekinie z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Chińczycy przygotowali bardzo uroczyste przyjęcie: czerwony dywan i wojskową ceremonię powitalną, czy oficjalny bankiet państwowy. Obaj przywódcy mocno się komplementowali i rozmawiali na temat współpracy.

Jak informuje "New York Post", prezydent Donald Trump nie mógł korzystać ze swojego telefonu komórkowego podczas pobytu w Chinach. Odbiło się to m.in. na jego aktywności w mediach społecznościowych, a część wpisów podczas jego wizyty mogli zamieszczać jego współpracownicy z Waszyngtonu.

Z informacji przekazanych przez urzędnika Białego Domu wynika, że prezydent nie miał w Chinach dostępu do telefonu, bo podróżnym zaleca się używanie prywatnych sprzętów ze względu na ryzyko ataków hakerskich i przechwytywania informacji.

Podczas dwudniowego spotkania członkowie administracji mieli używać "czystych" telefonów, pozbawionych większości standardowych funkcji i aplikacji oraz tymczasowych adresów e-mail - podaje "NYPost".

Osobiste urządzenia członków ekipy miały pozostać na pokładzie Air Force One w tzw. torbach Faradaya, które blokują sygnały, w tym GPS, Wi-Fi, Bluetooth i RFID. Ma to chronić wrażliwe dane przed próbami zdalnego przejęcia. Air Force One jest traktowany jak terytorium amerykańskie niezależnie od miejsca postoju, a samolot ma dodatkowe rozwiązania chroniące informacje - przypomina amerykański serwis.

Wybrane dla Ciebie