Ostatnie spotkanie z Majtyką. "Nikt z nas nie przypuszczał"
Poruszający wpis pojawił się na facebookowej stronie projektu "Lelenfant". Pokazano zdjęcia z ostatniego spotkania z aktorką Magdaleną Majtyką. Na fotografiach widać, jak z entuzjazmem uczestniczyła w dyskusji.
Spotkanie w ramach projektu "Lelenfant" z udziałem Magdaleny Majtyki miało miejsce 1 marca. "To była pierwsza niedziela marca i początek wspólnych przygotowań do międzynarodowej edycji Lelenfant, gdzie w gronie instruktorów i Fundacji Przyjaźń Sztuka Edukacja spotkaliśmy się w CALu Serce Szczepina, budując razem wspólne wartości, porozumienie, relacje przed pracą z dziećmi i młodzieżą z całego świata" - podkreślają organizatorzy.
Nikt z nas nie przypuszczał, że będzie to ostatnie spotkanie z Magdą Majtyką, która niespodziewanie zmarła. Z Magdą współpracowaliśmy od jesieni 2025 i to był piękny początek pracy, która wydawała się pracą na lata - napisano.
A do tych słów załączono zdjęcia, na których obecna jest Majtyka. Widzimy, jak z uśmiechem na twarzy uczestniczy w spotkaniu.
Magdo, dziękujemy za to, że wniosłaś światło, energię, czułość i ogromną artystyczną wrażliwość zarówno do świata dziewczynek, z którymi tworzyłaś, jak i do świata dorosłych tworzących ten projekt od lat. Ten promień zostaje z nami - podkreślono.
Magdalena Majtyka nie żyje. Miała 41 lat
Magdalena Majtyka była polską aktorką teatralną i telewizyjną oraz choreografką związaną przede wszystkim z Wrocławiem. Występowała na scenach teatralnych, a także pojawiała się w produkcjach telewizyjnych i serialowych. Widzowie mogli zobaczyć ją m.in. w takich tytułach jak "Sprawiedliwi – Wydział Kryminalny", "Na dobre i na złe", "Skazana", "1670" czy "Pan Samochodzik i templariusze". Artystka miała 41 lat.
Na początku marca 2026 roku zaginęła. Po raz ostatni była widziana 4 marca, a jej zaginięcie zgłosił mąż. Kilka dni później w miejscowości Biskupice Oławskie odnaleziono jej samochód, który był uszkodzony po uderzeniu w drzewo. Około 200 metrów dalej strażacy natrafili na ciało kobiety.
Wstępna sekcja zwłok nie wykazała jednoznacznej przyczyny śmierci ani obrażeń, które mogłyby ją wyjaśnić. Prokuratura zleciła dodatkowe badania toksykologiczne i histopatologiczne, które mają pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności zgonu.