Ostre słowa z Iranu. Ajatollah uderza w Trumpa
W Iranie trwają potężne manifestacje obywateli kraju. Najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei zapowiedział, że nie ustąpi wobec protestujących. W swoim przemówieniu uderzył także w Donalda Trumpa.
W Iranie trwają protesty obywateli, związane z gwałtownym spadkiem wartości krajowej waluty i trudną sytuacją ekonomiczną kraju. Manifestacje przerodziły się w wiece polityczne - ludzie domagają się zmiany władzy. Jak podaje Iran International, w ciągu kilkunastu dni protesty objęły 200 miast.
Głos w sprawie protestów zabrał ajatollah Ali Chamenei. Najwyższy przywódca Iranu zapowiedział, że "nie cofnie się" w obliczu protestów. Sytuacja jest naprawdę krytyczna - w czwartek wobec manifestantów użyto gazu łzawiącego. Otworzono również ogień w stronę protestujących. Według danych Iran Human Rights w trakcie dotychczasowych działań irańskich służb zginęło już 45 osób.
Protest rolników w Warszawie. Nagranie z Placu Defilad
Przywódca Iranu uderza w Trumpa
Chamenei, w przemówieniu transmitowanym przez irańską telewizję ,nazwał demonstrantów "wandalami" i "sabotażystami". Ajatollah uderzył w Donalda Trumpa - stwierdził, że ręce prezydenta USA "są splamione krwią ponad tysiąca Irańczyków". Nawiązał w ten sposób do czerwcowej interwencji Stanów Zjednoczonych, które stanęły po stronie Izraela w tzw. wojnie 12-dniowej. - Trump powinien skupić się na problemach we własnym kraju - rzucił ajatollah.
- Wczoraj wieczorem w Teheranie grupa wandali przyszła i zniszczyła budynek, który należy do nich samych, aby przypodobać się prezydentowi USA - stwierdził przywódca Iranu. W tle słychać było okrzyki "śmierć Ameryce" - były to głosy zwolenników reżimu w Teheranie, zgromadzonych w sali.
Wszyscy wiedzą, że Islamska Republika doszła do władzy krwią setek tysięcy honorowych ludzi i nie cofnie się ona przed sabotażystami - rzucił Chamanei, którego cytuje "Daily Mail".
Donald Trump zapowiedział reakcję USA na to, co dzieje się w Iranie. - Dałem im jasno do zrozumienia, że jeśli zaczną zabijać ludzi, co często robią podczas zamieszek, uderzymy w nich bardzo mocno - powiedział amerykański przywódca.