Oto największy schron we Wrocławiu. Zbudowali go Niemcy

Tylko nieco ponad 10 tysięcy osób mogą teoretycznie pomieścić wrocławskie schrony. Teoretycznie, bo większość z nich jest w dramatycznym stanie. Ten największy 82 lata temu, jeszcze w czasie wojny, zbudowali Niemcy. W całej Polsce rusza właśnie nowa inwentaryzacja miejsc, w których mieszkańcy będą mogli szukać schronienia w razie zagrożenia.

Tak wygląda największy wrocławski schron.Tak wygląda największy wrocławski schron.
Źródło zdjęć: © tuwrocław.com | Jakub Jurek
Mateusz Domański

We wrocławskiej bazie obiektów ochronnych jest obecnie 327 budowli. Nie wszystkie to schrony. Znaczna część to obiekty nadające się do ukrycia tylko przed niebezpieczną pogodą, na przykład potężną wichurą. Zgodnie z obowiązującymi od początku roku przepisami, wszyscy zarządcy i właściciele nieruchomości, na terenie których znajdują się obiekty ochronne, do 2 kwietnia mieli czas na zgłoszenie ich do urzędu miejskiego.

Spłynęło do nas 50 takich informacji, cały czas docierają jeszcze nowe. Pierwsze dane zostały już przekazane do straży pożarnej oraz inspektora nadzoru budowlanego. To te instytucje będą weryfikowały stan obiektów i możliwość ich wykorzystania jako budowle ochronne - poinformował Bartłomiej Bajak, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Miejskim Wrocławia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mieszkańcy Końskich o dwóch debatach. "Chaos", "Polak przeciwko Polakowi"

Największy schron zbudowali Niemcy

Ostatnią inwentaryzację schronów i miejsc ukrycia straż pożarna przeprowadziła przed dwoma laty. Powstała nawet specjalna aplikacja, w której budowle ochronne można znaleźć na mapie. Wynika z niej, że we Wrocławiu jest 119 mniejszych lub większych schronów (choć niektóre z nich są w dramatycznym stanie).

Największym jest schron przeciwlotniczy przy ul. Białodrzewnej na Żernikach, niedaleko Glinianek. Powstał w 1943 roku według projektu niemieckiego architekta Richarda Konwiarza. Jego ściany mają 2 metry grubości. Ma dwa przedsionki gazoszczelne, toalety, wentylatornię, pomieszczenia dowódcy. Tyle, że o budynek od kilkudziesięciu lat nikt nie dbał. Można sobie wyobrazić, w jakim jest stanie. Strażacy wyliczyli, że schron Konwiarza mógłby dziś pomieścić 517 osób.

Część wrocławskich schronów nie jest przeznaczona dla zwykłych mieszkańców, ale dla pracowników konkretnych instytucji i zakładów. Swój schron na 419 osób ma więc na przykład przy ul. Świętego Mikołaja Herbapol, przy Karkonoskiej 249 osób może pomieścić Radio Wrocław, a 200 osób zmieści się w schronie Uniwersytetu Ekonomicznego przy Komandorskiej.

Wrocławskie osiedla bez schronów

Najwięcej schronów znajdziemy w ścisłym centrum Wrocławia, w okolicach Starego Miasta czy Przedmieścia Świdnickiego. Na Kozanowie, Psim Polu, Zakrzowie, Gaju, Ołtaszynie, Jagodnie, Muchoborze Wielkim, Nowym Dworze, Maślicach, Księżu, Swojczycach, Strachocinie czy Brochowie nie ma już za to ani jednego.

Za "schron" strażacy uznali budowle konstukcyjnie zamknięte, hermetyczne, zapewniającej ochronę osób, urządzeń, zapasów materiałowych lub innych dóbr materialnych przed założonymi czynnikami rażenia oddziałującymi ze wszystkich stron.

To nie schrony! Ochronią tylko przed pogodą

Znacznie więcej mamy we Wrocławiu "miejsc doraźnego schronienia". Te nie zapewnią nam bezpieczeństwa w razie wojny, ale pozwolą osłonić się przed ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, takimi jak wichury, orkany, trąby powietrzne, a także odrywającymi się elementami konstrukcji obiektów budowlanych i połamanymi drzewami. Do takich miejsc strażacy zaliczyli m.in. parkingi podziemne, dlatego wiele znajdziemy ich na nowych osiedlach.

Największe miejsce doraźnego schronienia we Wrocławiu to parking pod placem Nowy Targ. Straż pożarna wyliczyła, że w razie niebezpieczeństwa może się tu ukryć aż 6597 osób. Tylko przed pogodą mógłby nas dziś ochronić także dawny bunkier przeciwlotniczy przy pl. Strzegomskim. Ten miałby pomieścić 3474 osoby.

Tak wygląda największy obecnie wrocławski schron na Żernikach.
Tak wygląda największy obecnie wrocławski schron na Żernikach. © tuwroclaw | Jakub Jurek
Największy wrocławski schron.
Największy wrocławski schron. © tuwroclaw.com | Jakub Jurek
Największy wrocławski schron.
Największy wrocławski schron. © tuwroclaw.com | Jakub Jurek
Największy wrocławski schron.
Największy wrocławski schron. © tuwroclaw.com | Jakub Jurek
Największy wrocławski schron.
Największy wrocławski schron. © tuwroclaw.com | Jakub Jurek
Największy wrocławski schron.
Największy wrocławski schron. © tuwroclaw.com | Jakub Jurek
Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 04.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 04.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polak z Wenezueli komentuje. To dzieje się na ulicach. "USA pomoże"
Polak z Wenezueli komentuje. To dzieje się na ulicach. "USA pomoże"
Zamarznięte ciało kobiety w lesie. Tragedia na Pomorzu
Zamarznięte ciało kobiety w lesie. Tragedia na Pomorzu
Tragiczny finał poszukiwań 29-latka. "Znaleziono ciało"
Tragiczny finał poszukiwań 29-latka. "Znaleziono ciało"
Jechał BMW. Policjanci wskazali na opony. Tak się wybrał w śnieżycę
Jechał BMW. Policjanci wskazali na opony. Tak się wybrał w śnieżycę
Rozpoznali 15-latkę na nagraniu. Tragiczne wieści po czterech dniach
Rozpoznali 15-latkę na nagraniu. Tragiczne wieści po czterech dniach
Zaginęła 57-latka. Nagle zadzwonił telefon. Była 2:48 w nocy
Zaginęła 57-latka. Nagle zadzwonił telefon. Była 2:48 w nocy
Jedyny syn Maduro. Będzie kolejnym celem? Poważne oskarżenia
Jedyny syn Maduro. Będzie kolejnym celem? Poważne oskarżenia
Była zakładniczką Hamasu. Wstrząsająca opowieść 25-latki
Była zakładniczką Hamasu. Wstrząsająca opowieść 25-latki
16-latek zaginął po pożarze. Szukała syna ponad 40 godz. Jest przełom
16-latek zaginął po pożarze. Szukała syna ponad 40 godz. Jest przełom
Papież zabrał głos po operacji USA w Wenezueli
Papież zabrał głos po operacji USA w Wenezueli
Synoptycy się nie pomylili. Dzieje się w Ustce. "Świata nie widać"
Synoptycy się nie pomylili. Dzieje się w Ustce. "Świata nie widać"