Pięć godzin bez wody i jedzenia. Sceny na lotnisku w Moskwie
Co najmniej 40 osób z rejsu z Tel Awiwu zatrzymano na lotnisku Domodiedowo, 37 km od centrum Moskwy. Według relacji Meduzy, pasażerowie byli pozbawieni dostępu do wody, jedzenia i toalety.
Najważniejsze informacje
- Pasażerów z Tel Awiwu przetrzymywano ok. pięciu godzin bez wody, jedzenia i toalety.
- Funkcjonariusze mieli żądać odblokowania telefonów i prowadzić rozmowy z podróżnymi.
- Podczas tych spotkań niektórym osobom mówiono, że Iran jest sojusznikiem Rosji.
Według portalu Meduza, 19 kwietnia na lotnisku Domodiedowo w Moskwie rosyjskie służby zatrzymały co najmniej 40 osób, które przyleciały samolotem z Tel Awiwu.
Wśród zatrzymanych byli zarówno obywatele posiadający podwójne obywatelstwo – izraelskie i rosyjskie – jak i osoby mające tylko paszport izraelski. Według relacji zatrzymani przez około pięć godzin nie mieli dostępu do wody, jedzenia ani toalety.
Świadek, na którego powołuje się "Mediazona", opisał, że funkcjonariusze zachowywali się w sposób agresywny i natarczywy. Według jego relacji służby miały żądać odblokowania telefonów komórkowych. Gdy pasażerowie odmawiali, funkcjonariusze domagali się przynajmniej ich wyłączenia.
Trucizna w słoiczkach dla dzieci. Czesi reagują
Takie działania mogą być częścią kontroli granicznej, która dotyczy zarówno cudzoziemców, jak i obywateli Rosji przekraczających granicę.
Po wstępnych kontrolach część obywateli Izraela została wezwana na indywidualne rozmowy z funkcjonariuszami. Podczas tych spotkań niektórym osobom mówiono, że Iran jest sojusznikiem Rosji, a jego przeciwnik jest także "wrogiem Rosji".
Podróżnym przekazywano również, że ich wizyta w Moskwie nie jest mile widziana i że "przyjechali na próżno".
Po zakończeniu rozmów osoby te musiały podpisać dokumenty z ostrzeżeniami o konieczności przestrzegania prawa. Następnie wszyscy zostali zwolnieni.
Podobne kontrole są często prowadzone na granicach Rosji – zarówno na przejściach lądowych, jak i na lotniskach. Podczas takich kontroli funkcjonariusze mogą sprawdzać telefony, laptopy i inne urządzenia elektroniczne podróżnych.
Nowe prawo w Rosji
Latem 2025 roku wprowadzono zmiany w ustawie "O Państwowej Granicy Federacji Rosyjskiej". Nowe przepisy pozwalają funkcjonariuszom straży granicznej na sprawdzanie rzeczy osobistych osób przekraczających granicę.
Jeśli ktoś odmówi takiej kontroli, może dostać grzywnę albo trafić na areszt administracyjny do 15 dni. Podstawą prawną jest art. 18.7 Kodeksu wykroczeń Federacji Rosyjskiej.
Prawnik z organizacji "Pierwszy oddział" Jewgienij Smirnow zwraca uwagę, że w praktyce takie działania mogły istnieć już wcześniej. Według niego zdarzały się też przypadki, w których wszczynano sprawy o wykroczenia za odmowę pokazania telefonu lub z innych, uznaniowych powodów.