Panny młode zostały na lodzie. Mieszkańcy bloku widzieli "ewakuację"

"Zostałam bez sukni i bez pieniędzy". Salon sukien ślubnych Livia w Gdańsku, w którym kilkadziesiąt kobiet zamówiło kreacje na wyjątkowy dzień, zamknął się z dnia na dzień. Z właścicielami nie ma kontaktu. Zniknęły też pieniądze wpłacone na kreacje.

Salon sukien ślubnych Livia działał w Gdańsku od kilku latSalon sukien ślubnych Livia działał w Gdańsku od kilku lat
Źródło zdjęć: © Google Street View

Salon sukien ślubnych Livia mieścił się przy ulicy Obrońców Wybrzeża 9. Panny młode, które zamówiły w nim swoje wymarzone suknie, otrzymały informacje o...zamknięciu salonu. Z właścicielką lokalu nie ma żadnego kontaktu.

Zostałam bez sukni i bez pieniędzy. Zamówiłam ją we wrześniu, miałam odebrać na początku maja. Salon co chwilę udostępniał posty i relacje na portalach społecznościowych. Byłam na bieżąco, bo cały czas ich śledziłam, czekałam na informacje, kiedy będę się mogła pojawić na pierwszej przymiarce. Z tego co się dowiedziałam, w salonach trzeba zamawiać co najmniej pół roku wcześniej suknię ślubną. Musiałam wpłacić zaliczkę w wysokości niemal 2,6 tys. zł i to jest kwota, której nie zobaczyłam już więcej – mówiła "Radiu Gdańsk" pani Monika.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wersow planuje ślub z Frizem już w przyszłym roku

Pani Monika ma ślub w maju. To oznacza, że nie zdąży już zamówić swojej wymarzonej sukni, gdyż na taką czeka się około pół roku. Kolejną oszukaną jest pani Natalia.

Miałam zamówioną suknię, zapłaciłam zaliczkę we wrześniu w kwocie trzech tysięcy zł. Myślałam, że wszystko będzie w porządku. Miało być złożone zamówienie do producenta. Jak się okazuje, nie ma zamówienia ani pieniędzy. Nie ma też sukienki - relacjonuje reporterce "Radia Gdańsk".

Na mapach Google przy adresie salonu widzimy informację "Zamknięte na stałe". Potwierdza to także najnowszy komentarz.

Salon już nie istnieje. Wybrałam tam suknie na swój ślub w lipcu. Dziś dostałam maila, że moje zamówienie nie zostanie zrealizowane. Jestem załamana - napisała na mapach Google przy adresie salonu pani Paulina Zakrzewska.

Zdawkowe maile i SMSy o zamknięciu salonu kobiety miały otrzymać 20 stycznia.

Nie ma salonu w rzeczywistości, nie ma w internecie

Mieszkańcy bloku, w którym na parterze mieścił się salon, przyznają że zauważyli podejrzaną ewakuację z lokalu. Zniknęły też wszystkie strony i profile internetowe. Właścicielka nie odbiera telefonu od zdenerwowanych klientek.

Oszukanych kobiet jest nawet 70. Ich straty finansowe to około 140 tys. zł. Klientki salonu zapewniają, że sprawiedliwości szukać będą na drodze prawnej.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Eksplozja ciężarówki w Chile. Kierowca przewoził skroplony gaz
Eksplozja ciężarówki w Chile. Kierowca przewoził skroplony gaz
Weszli do mieszkania 29-latka. Odkryli specjalny namiot
Weszli do mieszkania 29-latka. Odkryli specjalny namiot
Utonęła w balii ogrodowej w walentynki. Zatrzymano 35-latka
Utonęła w balii ogrodowej w walentynki. Zatrzymano 35-latka
Olimpijka z Rosji straciła mieszkanie. Przekazano je żołnierzowi
Olimpijka z Rosji straciła mieszkanie. Przekazano je żołnierzowi
Był poszukiwany ENA. 53-latek zatrzymany w Grzechotkach
Był poszukiwany ENA. 53-latek zatrzymany w Grzechotkach
17-latek wpadł pod pociąg. "Dominik to dla nas bohater"
17-latek wpadł pod pociąg. "Dominik to dla nas bohater"
Trzęsienie ziemi w Portugalii. Mieszkańcy Lizbony wyszli na ulice
Trzęsienie ziemi w Portugalii. Mieszkańcy Lizbony wyszli na ulice
Musieli wydać oświadczenie. Burza wokół figury Matki Bożej
Musieli wydać oświadczenie. Burza wokół figury Matki Bożej
1000 Kenijczyków walczy na wojnie w Ukrainie. Tyle zarabiają najemnicy
1000 Kenijczyków walczy na wojnie w Ukrainie. Tyle zarabiają najemnicy
Problem z dzikami na Ursynowie. Reakcja służb szokuje mieszkańców
Problem z dzikami na Ursynowie. Reakcja służb szokuje mieszkańców
Skandal na igrzyskach. Pijana reporterka relacjonowała na żywo
Skandal na igrzyskach. Pijana reporterka relacjonowała na żywo
Triumfuje na igrzyskach. Francuzka pokazała "kanapkę z medali"
Triumfuje na igrzyskach. Francuzka pokazała "kanapkę z medali"