Paragon z Kłodzka. "Obiad dla 2 dorosłych". Cena pierogów zaskakuje

W czasach, gdy w mediach społecznościowych regularnie pojawiają się tzw. "paragony grozy" z nadmorskich kurortów i górskich miejscowości, rachunek z Kłodzka wywołał zupełnie odwrotną reakcję. Pan Bartek, który zatrzymał się na obiad w jednym z barów na Dolnym Śląsku, za posiłek dla dwóch dorosłych zapłacił zaledwie 28,50 zł.

Obiad dla dwóch za grosze. Ten rachunek zaskakujeObiad dla dwóch za grosze. Ten rachunek zaskakuje (fot. ilustracyjna)
Źródło zdjęć: © Facebook, Wikimedia Commons | Klub Klasycznych Kamperow (do 95r)
Danuta Pałęga

Na opublikowanym paragonie widać, że zamówił żurek (14 zł), zupę pomidorową (6,50 zł) oraz porcję pierogów ruskich (8 zł). Łączna kwota wyniosła 28,50 zł, co – zwłaszcza w szczycie sezonu wakacyjnego – zaskoczyło wielu internautów. Zdjęcie rachunku trafiło na facebookową grupę "Klub Klasycznych Kamperów (do 95 r.)". Autor wpisu postanowił z przymrużeniem oka nawiązać do popularnego w ostatnich latach określenia.

Czy to już paragon grozy? Kłodzko, pełnia sezonu. Pierogi były naprawdę uczciwie zrobione. To wakacyjny obiad dla 2 dorosłych – napisał pan Bartek.

Publikacja szybko zwróciła uwagę internautów. Wielu z nich przyznało, że w obecnych realiach trudno znaleźć lokal gastronomiczny, w którym za obiad dla dwóch osób zapłaci się mniej niż 30 zł. Coraz częściej w mediach społecznościowych można zauważyć, że obok krytykowanych wysokich rachunków pojawiają się także przykłady lokali oferujących smaczne jedzenie w rozsądnych cenach.

Czym są "paragony grozy"?

Określenie "paragon grozy" na stałe weszło do internetowego słownika. Najczęściej odnosi się do rachunków z restauracji, barów czy punktów gastronomicznych, które zaskakują wyjątkowo wysoką kwotą. Tego typu zdjęcia szczególnie często pojawiają się w sezonie wakacyjnym i wywołują gorące dyskusje na temat cen w popularnych kurortach.

Warto jednak pamiętać, że sam wysoki rachunek nie zawsze oznacza nieuczciwość. Ostateczna cena zależy od wielu czynników, m.in. lokalizacji, standardu lokalu, wielkości porcji czy rodzaju zamówionych dań.

Coraz popularniejsze są także "paragony życzliwości"

W odpowiedzi na falę publikowanych "paragonów grozy" coraz większą popularność zdobywają tzw. "paragony życzliwości". To określenie stosowane wobec rachunków, które pozytywnie zaskakują – niską ceną, dodatkowym gratisem, rabatem lub miłym gestem ze strony właścicieli lokali.

Paragon z Kłodzka wielu internautów właśnie do tej kategorii zaliczyło. Za trzy dania – dwie zupy i porcję pierogów – zapłacono mniej niż 30 zł, co w środku wakacyjnego sezonu okazało się dla wielu osób prawdziwym zaskoczeniem. Pokazuje to, że mimo rosnących kosztów prowadzenia gastronomii wciąż można znaleźć miejsca, w których domowy obiad nie nadwyręża portfela.

Wybrane dla Ciebie