Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
EKO
|

Paweł Czerniak nie żyje. Polscy strażacy w żałobie

63
Podziel się:

W wypadku samochodowym zmarł Paweł Czerniak, strażak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żarach (woj. lubuskie). W chwili tragedii Czerniak miał zaledwie 44 lata. Zmarły był wielokrotnie wyróżniany, a w ubiegłym roku uratował 10-letnie dziecko.

Paweł Czerniak nie żyje. Polscy strażacy w żałobie
Nie żyje Paweł Czerniak. W chwili śmierci strażak miał zaledwie 44 lata (PSP Żary)

Jak czytamy na portalu Ochotniczej Straży Pożarnej, wypadek z udziałem 44-latka wydarzył się we wtorek 1 czerwca. Około godziny 7:30 na wysokości miejscowości Krzewiny w woj. małopolskim zderzyły się dwie ciężarówki, z których jedną prowadził właśnie Paweł Czerniak. Strażak zginął na miejscu, a drugi kierowca trafił do szpitala z ciężkimi obrażeniami.

Nie żyje Paweł Czerniak. 44-letni strażak był bohaterem

W czasie, gdy Paweł Czerniak brał udziału w wypadku, nie był na służbie. Na co dzień pełnił ją w Jednostce Ratowniczo – Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Żarach jako starszy operator sprzętu. Miał aż 20-letnie doświadczenie w tej pracy.

W 2021 roku Paweł Czerniak odebrał złoty medal "Za Zasługi dla Pożarnictwa". Nie było to pierwsze wyróżnienie, jakie 44-latek otrzymał za wzorową służbę. Jednego z bohaterskich czynów Czerniak dokonał w ubiegłym roku w czasie wolnym.

Do uratowania przez Pawła Czerniaka chłopca doszło 13 lipca 2020 roku. Strażak był świadkiem wypadku komunikacyjnego i to właśnie dzięki jego szybkiej interwencji dziecku udało się przeżyć.

Zobacz także: Nie żyje aktor z "Tarzana". Nagranie z miejsca katastrofy
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(63)
Mecenas Dioni...
rok temu
W wypadku się nie umiera,tylko ginie.Redaktorze.
xxxxxx
rok temu
tak to jest jak strażacy mogą dorabiać. Na pewno zaraz po służbie wsiadł do ciężarówki, później zasnął i doprowadził do zderzenia. Całe szczęścicie, że nie zderzył się z pojazdem osobowym w którym poruszała by się cała rodzina.
Prawdopiszący
rok temu
,,Do wypadku doszło we wtorek 1 czerwca około godz. 7.30 na wysokości miejscowości Krzewiny. Zderzyły się dwa samochody ciężarowe. Dwie ciężarówki zderzyły się na trasie między Zieloną Górą a Nowogrodem Bobrzańskim (DK 27) na wysokości miejscowości Krzewiny. - Jeden z samochodów ciężarowych zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z jadącym z naprzeciwka innym samochodem ciężarowym - poinformowała nas podinsp. Małgorzata Barska z zespołu prasowego zielonogórskiej policji. Niestety, w wyniku tragedii zginął kierowca tego pojazdu, który zjechał z drogi. Drugi z kierowców jest w ciężkim stanie. Śmiertelny wypadek na DK 27 Na DK 27 tworzą się ogromne korki, a droga jest zablokowana. Taki stan rzeczy może potrwać jeszcze nawet 3 godz. Wyznaczono objazdy: - od strony Zielonej Góry na wysokości Świdnicy należy kierować się na Ochlę - Niwiska - Nowogród Bobrzański - od strony Nowogrodu Bobrzańskiego należy jechać na Kaczenice - Niwiska - Ochla. Przeczytaj też: Akcja uzbrojonych służb na zielonogórskim deptaku WIDEO: Wypadek na S3 na wysokości Cigacic. Zderzyły się 4 samochody osobowe ,, Z opisu wynika że to on sam zawinił.
Goska
rok temu
Jestem zniesmaczona większością komentarzy - człowiek to nie brzmi dumnie.
Nygus
rok temu
Mogli by napisać po 2dniach od wypadku,jaka była przyczyna zderzenia tych ciężarówek,chyba nie była to wina naszego bohatera?
PPP
rok temu
SPOKOJ DUSZY
wawaa
rok temu
Niech odpoczywa w pokoju....dobrzy ludzie niespodziewanie odchodzą a patologia ma sie dobrze....żal i współczucie dla rodziny.
Www
rok temu
Życzę autorom kretyńskich komentarzy, żeby jutro coś im się złego stało.
Kasia M
rok temu
10-letnie dziecko - rozumiem, że nie udało się niestety ustalić płci tego dziecka, bo ciało było w składzie rozkładu; a więc skąd tak dokładnie ustalili jego wiek?
_______
rok temu
Chciałabym z nim stracić wianek. Kasia M lat 99
________
rok temu
Dla nas bohaterem jest strażak Sam. Katarzyna i Monika
Kasia M
rok temu
Już mu nigdy konar nie zapłonie.
Monika
rok temu
Uratował 10-letnie dziecko. Czy nie za bardzo ciągnęło go do dzieci ?
Katarzyna
rok temu
Dlaczego miał głowę w kształcie jajka ?
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić