Najważniejsze informacje
- Wang Yi rozmawiał w środę w Pekinie z ambasadorem USA Davidem Perdue.
- W komunikacie po spotkaniu chiński minister mówił o ryzykach, wyzwaniach i potrzebie lepszego zarządzania różnicami.
- Według PAP i AP wrześniowy szczyt Xi-Trump może sprawdzić trwałość rozejmu w wojnie celnej.
Jak przypomina PAP, zaproszenie dla Xi Jinpinga Donald Trump wysłał jeszcze wiosną, choć termin wizyty w Stanach Zjednoczonych nadal nie jest oficjalnie potwierdzony. Według PAP właśnie w tym momencie rozmowa Wang Yi z amerykańskim ambasadorem nabiera większego znaczenia dyplomatycznego.
Chiński minister przekazał po spotkaniu, że relacje z Waszyngtonem "nadal napotykają na różne ryzyka i wyzwania". W tej samej nocie MSZ dodało, że obie strony powinny właściwie zarządzać różnicami, ograniczać ingerencje i przełamywać bariery w kontaktach na wysokim szczeblu.
WIDEOKontrowersyjne wystąpienie Trumpa. Eksperci mówią o podważaniu zaufania
Spotkanie Wang Yi z ambasadorem USA
Do rozmowy doszło w środę w Pekinie z udziałem ambasadora USA Davida Perdue. Jak relacjonowało chińskie MSZ, dyplomata odwołał się do majowej wizyty Donalda Trumpa w Chinach i zapewnił o gotowości budowania konstruktywnych relacji z Pekinem na zasadzie wzajemnego szacunku i równorzędnego statusu.
Spotkanie odbyło się kilka dni po amerykańskich groźbach sankcji wobec państw kupujących irańską ropę. Chiny są jej głównym nabywcą, jednak z noty chińskiego MSZ wynika, że ten temat nie pojawił się w rozmowie Wanga z Perdue. To ważny szczegół w tle napięć między oboma krajami.
Wrześniowy szczyt Xi-Trump pod lupą
Agencja AP oceniła, że wymiana sygnałów między Pekinem a Waszyngtonem poprzedza możliwy wrześniowy szczyt Xi-Trump w USA. Analitycy cytowani w depeszy wskazują, że takie spotkanie byłoby testem stabilności relacji oraz szans na utrzymanie kruchego rozejmu w amerykańsko-chińskiej wojnie celnej.
Dodatkowym obciążeniem pozostają restrykcje handlowe i zapowiedzi sankcji związanych z Iranem. W minionych dniach rzecznik MSZ w Pekinie podkreślał, że Chiny sprzeciwiają się "bezprawnym i jednostronnym" działaniom USA wobec Iranu oraz podejmą kroki, by chronić własne interesy w relacjach z tym krajem.