Sala zabaw zdemolowana. W środku cuchnąca ciecz. Właścicielka załamana

Bulwersujący akt wandalizmu. Nieznany na razie sprawca zdewastował salę zabaw "Malowana Polana" w Gdyni. Wylał na podłogę cuchnącą ciecz. Właścicielka popularnej bawialni z płaczem przyznaje, że konieczne będzie m.in. kucie posadzki. - Potwierdzamy, że doszło do zdarzenia. Dokonaliśmy rozpytania świadków, trwa analiza monitoringu - mówi o2.pl st. post. Aleksandra Olszewska z policji w Gdyni.

Akt wandalizmu w sali zabaw. Właścicielka z płaczem wyjaśniaAkt wandalizmu w sali zabaw. Właścicielka z płaczem wyznaje, że konieczny będzie remont
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Lewicki

Do wstrząsającego zdarzenia doszło w sali zabaw "Malowana Polana" w Gdyni w nocy z 25 na 26 sierpnia. Nieznany sprawca zdewastował drzwi wejściowe do bawialni. Zalał też salę cuchnącą substancją.

Akt wandalizmu miał miejsce na kilka dni przed trzecimi urodzinami bawialni, która była niezwykle popularna wśród rodziców i maluchów. Piszemy "była", bo na razie "Malowana Polana" jest zamknięta. Właścicielka sali zabaw poinformowała, że odwołane są wszystkie najbliższe imprezy. Nie wiadomo, kiedy i czy punkt zostanie ponownie otwarty.

Nie wiem, co mam powiedzieć. Siedzę tutaj i śmierdzę. Śmierdzą mi włosy i skóra. To najmniejszy problem. W nocy padliśmy ofiarą wandalizmu. Wstrętnego wandalizmu. Jest mi potwornie przykro, bo nie wiem komu podpadłam i za co. Zrobiono nam świństwo - mówi na nagraniu w mediach społecznościowych Marta Łęgowska, właścicielka sali.

Kobieta nie ukrywa łez. Wskazuje, że konieczny będzie kompletny remont sali.

Musimy kuć podłogę. Zerwaliśmy posadzkę. Teraz kujemy beton. [...] Trzymajcie za nas kciuki, ponieważ substancja, która została wylana do lokalu potwornie śmierdzi. Nie mam pojęcia jaki jest jej wpływ na nasze zdrowie. Siedzę tu kilka godzin. Kręci mi się trochę w głowie. Najważniejsze jest jednak bezpieczeństwo wasze i waszych dzieci. Póki nie uporamy się z tym zapachem, będziemy zamknięci - ujawnia właścicielka.

Kobieta przyznaje, że sprawa jest na policji. Wystosowała też kilka słów do sprawcy albo sprawców bulwersującego zdarzenia.

Mam nadzieję, że Cię znajdziemy i słono za to zapłacisz. Będziesz po prostu smażył się w piekle - powiedziała kobieta.

Policjanci z Gdyni potwierdzają w rozmowie z o2.pl, że zostali poinformowani o zdarzeniu. Trwa ustalanie przebiegu zdarzenia i sprawców.

Potwierdzamy, że doszło do zdarzenia. Dokonaliśmy rozpytania świadków, trwa analiza monitoringu, który został zabezpieczony na miejscu zdarzenia. Ustalamy szczegółowe okoliczności zdarzenia, do którego doszło w nocy z 25 na 26 sierpnia - mówi o2.pl st. post. Aleksandra Olszewska z biura prasowego Komendanta Miejskiego Policji w Gdyni.

Policjanci podkreślają, że nadal ustalają tożsamość sprawcy lub sprawców aktu wandalizmu.

Wybrane dla Ciebie