Pijany Brazylijczyk jechał w kierunku Zakopanego. Skończył w rowie
Tatrzańska policja zatrzymała 39-letniego turystę z Brazylii, który w Witowie prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Mężczyzna wjechał do rowu, a test wykazał blisko 2 promile alkoholu we krwi.
Kluczowe wydarzenia
- 39-letni Brazylijczyk zatrzymany przez policję w Witowie za jazdę pod wpływem alkoholu.
- Samochód marki Citroen wypadł z drogi i trafił na policyjny parking.
- Mężczyźnie grozi do 3 lat więzienia oraz utrata prawa jazdy.
W miniony weekend w miejscowości Witów w Małopolsce policjanci zatrzymali mężczyznę z Brazylii. Do zdarzenia doszło przez złe warunki na drodze oraz to, że kierowca był nietrzeźwy.
Citroen, którym kierował turysta, wypadł z drogi i znalazł się w rowie. Policjanci interweniowali, gdy otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu.
Podczas interwencji okazało się, że kierowca i pasażer byli pod znacznym wpływem alkoholu. Test wykazał, że kierowca miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Kamil Stoch w szczerych słowach o ostatnim skoku w Zakopanem.
39-latek trafił do policyjnego aresztu, a jego samochód został odholowany. Czekają go poważne konsekwencje prawne, w tym możliwość kar więzienia i utraty prawa jazdy.
Apel policji
Policja przypomina, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu jest nie tylko niebezpieczne, ale także surowo karane.
Zgodnie z prawem, za jazdę pod wpływem grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, co najmniej 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Dlatego funkcjonariusze apelują o odpowiedzialność na drodze i reagowanie na sytuacje związane z nietrzeźwymi kierowcami.