Pijany mógł zginąć. Podziękował w najgorszy sposób

Na zamarzniętej tafli jeziora Ełckiego doszło do nietypowej interwencji policji. Służby zostały tam wezwane w celu udzielenia pomocy mężczyźnie, którym tam zasnął.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Policja

Służby ratunkowe interweniowały w nietypowej sprawie. Policja otrzymała zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który leżał na zamarzniętej tafli jeziora Ełckiego. W obawie o jego zdrowie i życie chciano udzielić mu pomocy. Zdarzenia przybrały jednak dość niespodziewany przebieg.

W akcji ratunkowej udział wzięły pogotowie ratunkowe, policja i straż pożarna. Mężczyzna został bezpiecznie przetransportowany na brzeg akwenu. Niestety 30-latek zachowywał się bardzo agresywnie. Ratownicy wyczuwali od niego wyraźną woń alkoholu. Ponadto był agresywny, impulsywny i wulgarny wobec nich, przez co utrudniał przeprowadzanie czynności służbowych.

Mężczyzna odpowie za agresywne zachowanie

Na brzegu jeziora okazało się, że mężczyzna nie wymagał hospitalizacji. W związku z jego nieodpowiednim zachowaniem i ignorowaniem poleceń został zatrzymany przez policję. 30-latek nie był w stanie poddać się badaniu na zawartość alkoholu. Jego wyczyny przysporzyły mu problemów. Za agresywne zachowanie wobec ratowników odpowie przed sądem.

Awans zamiast dymisji Gryblasa. Janusz Kowalski komentuje

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie