PiS nie dostanie milionów złotych. Gorzkie słowa Błaszczaka

PKW zakwestionowała sprawozdanie PiS, co może oznaczać, że partia straci wiele milionów złotych publicznej subwencji. Mariusz Błaszczak uważa, że jego partia "nie będzie w stanie funkcjonować" w takiej sytuacji. - To jest wykluczenie ich z życia politycznego - stwierdził w rozmowie z Polsat News.

Mariusz BłaszczakMariusz Błaszczak
Źródło zdjęć: © PAP | Pawe� Supernak
Rafał Strzelec

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła rozliczenie wyborcze Prawa i Sprawiedliwości. PKW zakwestionowała kwotę 3,6 miliona złotych. Powodem są niejasności w wydatkach na kampanię wyborczą. Chodzi m.in. o środki przeznaczone na materiał filmowy ze Zbigniewem Ziobro czy dwóch pikników organizowanych przez pod hasłem "Silna Biało-Czerwona" organizowanych przez szefa MON Mariusza Błaszczaka. W wymienionych przypadkach ze środków państwowych wydawane były pieniądze na promocję partii.

Dla PiS to katastrofa. Partia może stracić w sumie około 50 milionów złotych do końca kadencji, czyli 2027 roku. To nie koniec, bowiem PKW zajmie się także rocznym sprawozdaniem partii. Wedle najczarniejszego scenariusza, jak wyliczył money.pl, największa opozycyjna siła stracić może łącznie nawet 92 mln złotych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jaki powinien być prezydent? Hołownia: Kaczyński już powiedział

PKW odrzuciła sprawozdanie PiS. Błaszczak komentuje

Mariusz Błaszczak, były szef MON, skomentował sprawę w "Gościu dnia". W rozmowie z dziennikarzem Polsat News stwierdził, że decyzja PKW była upartyjniona. Uważa, że odrzucenie sprawozdania to odcięcie PiS od finansowania. Jego zdaniem partia "nie będzie w stanie normalnie funkcjonować".

7,6 mln Polaków zostało pozbawionych swojej reprezentacji, bo tyle ludzi zagłosowało na PiS. (...) To jest wykluczenie ich z życia politycznego. Stają się obywatelami drugiej kategorii, bo Tusk obawia się, że z PiS by przegrał - powiedział Błaszczak na antenie Polsat News.

Były szef MON dodał, że zabranie środków opozycji, oznacza jej zniszczenie. Stwierdził, że bez funkcjonowania partii opozycyjnych nie ma demokracji. Na koniec powiedział, PKW powinna się zająć środkami na Campus Polska, który był "finansowany z pieniędzy niemieckich, samorządowych".

Prawo i Sprawiedliwość ma teraz 14 dni na odwołanie się od decyzji PKW do Sąsu Najwyższego. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN rozpatruje skargę i wydaje w tej sprawie orzeczenie w terminie 60 dni. Od orzeczenia SN nie przysługuje odwołanie. Jeśli SN uzna skargę za zasadną, PKW postanawia o przyjęciu sprawozdania finansowego.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Przechwycili rozmowę Rosjan. Narzekają na pijaństwo
Przechwycili rozmowę Rosjan. Narzekają na pijaństwo
"Jest poważnie chory". Nie wytrzymał ws. Trumpa
"Jest poważnie chory". Nie wytrzymał ws. Trumpa
Trump podjął decyzję ws. Iranu. Ostre reakcje w USA
Trump podjął decyzję ws. Iranu. Ostre reakcje w USA
Wyniki Lotto 07.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 07.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Zmarł w dniu swoich urodzin. Brat Sebastian Baryluk miał 66 lat
Zmarł w dniu swoich urodzin. Brat Sebastian Baryluk miał 66 lat
Wieści o złotym pociągu. Tu się wykoleił. Wciąż znajdują fragmenty
Wieści o złotym pociągu. Tu się wykoleił. Wciąż znajdują fragmenty
Była godz. 00:44 polskiego czasu. "Spektakularne"
Była godz. 00:44 polskiego czasu. "Spektakularne"
Coś kolorowego w lesie. Leśnicy się wściekli. "To nie miejsce"
Coś kolorowego w lesie. Leśnicy się wściekli. "To nie miejsce"
Sondaż poparcia dla Trumpa. Najniższy wynik tej kadencji
Sondaż poparcia dla Trumpa. Najniższy wynik tej kadencji
Komisja przesłucha Gatesa. Padła data. W tle relacje z Epsteinem
Komisja przesłucha Gatesa. Padła data. W tle relacje z Epsteinem
Wybory na Węgrzech. Skandal pęcznieje. Tak zbierają głosy na Orbana
Wybory na Węgrzech. Skandal pęcznieje. Tak zbierają głosy na Orbana
Polak leciał do Grecji, by się zaręczyć.  Powiedział o dwa słowa za dużo
Polak leciał do Grecji, by się zaręczyć. Powiedział o dwa słowa za dużo