Najstarszy maturzysta w Polsce znów próbuje zdać. Dwukrotnie mu się nie udało
87-letni Józef Peruga nie składa broni i po raz kolejny podchodzi do matury. Jak podaje TVP Poznań, najstarszy maturzysta w Polsce tym razem pisze egzamin poza Kaliszem i liczy, że zmiana miejsca pomoże mu w końcu zdobyć upragnione świadectwo dojrzałości. Wiadomo też, co pan Józef powiedział po wyjściu z sali egzaminacyjnej.
Historia Józefa Perugi od kilku lat budzi zainteresowanie w całym kraju. Senior z Kalisza już dwukrotnie próbował zdać egzamin maturalny, jednak bez powodzenia. Mimo to nie zrezygnował z marzenia o zdobyciu wykształcenia średniego.
Do pierwszego podejścia przygotowywał się samodzielnie. Jak przyznawał, miał trudności ze znalezieniem nauczycieli, którzy podjęliby się pracy z nim. W kolejnym roku ponownie przystąpił do egzaminu, ale i tym razem nie udało mu się zaliczyć części pisemnej.
Józef Peruga znów podchodzi do matury
Po drugiej próbie władze Kalisza postanowiły wyróżnić jego determinację. Prezydent miasta wręczył mu symboliczne, honorowe świadectwo dojrzałości. Gest ten nie zastąpił jednak prawdziwego sukcesu, na którym najbardziej mu zależy.
Choć jeszcze niedawno zapowiadał, że nie będzie więcej podchodził do matury, ostatecznie zmienił zdanie. W tym roku próbuje ponownie, ale w innym miejscu. Egzamin napisze na Dolnym Śląsku, w szkole, w której wcześniej maturę zdał jego wnuk.
Pisałem o pracy. Powołałem się na Reymonta i Prusa. W sumie o "Lalce" i Wokulskim napisałem najwięcej - mówi maturzysta Super Expressowi.
87-latek ponownie korzysta z udogodnień przysługujących osobom z problemami zdrowotnymi. Dzięki zaświadczeniu lekarskiemu otrzyma więcej czasu na rozwiązanie arkuszy, będzie też mógł korzystać z materiałów w powiększonej czcionce i pisać egzamin w mniejszej grupie.
Ma już zaliczone egzaminy ustne – z języka polskiego, niemieckiego oraz geografii. Do pełnego sukcesu brakuje mu jedynie zdania części pisemnej.
Józef Peruga urodził się w 1939 roku w okolicach Turku. Jako dziecko doświadczył wojny i trafił do niemieckiego obozu. W dorosłym życiu pracował jako kierowca autobusów, ciężarówek oraz pojazdów uprzywilejowanych. Od ponad dwóch dekad mieszka w Kaliszu.