Policja szuka adwokata. Jego słowa zszokowały Polskę

Policja opublikowała komunikat o poszukiwaniach Pawła Kozaneckiego, łódzkiego prawnika skazanego za spowodowanie śmiertelnego wypadku. O adwokacie zrobiło się głośno we wrześniu 2021 r. po jego szokujących słowach o "trumnach na kółkach", gdy próbował przerzucić część współodpowiedzialności za tragedię na ofiary. Przypominamy, jak jego słowa były wtedy komentowane przez wiceministra sprawiedliwości.

.Policja szuka adwokata. Jego słowa zszokowały Polskę
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Policja prowadzi poszukiwania Pawła Kozaneckiego, łódzkiego adwokata skazanego prawomocnym wyrokiem na 1,5 roku pozbawienia wolności za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego. Sprawa od miesięcy budzi duże zainteresowanie opinii publicznej, zarówno ze względu na jej tragiczny charakter, jak i status zawodowy skazanego.

Kozanecki, znany wcześniej w środowisku prawniczym, po ogłoszeniu wyroku nie stawił się do odbycia kary. W efekcie organy ścigania rozpoczęły jego poszukiwania.

Przypomnijmy, że we wrześniu 2021 roku doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęły dwie kobiety i ranny został czteroletni chłopiec. Sprawcą był kierowca luksusowego mercedesa - znany łódzki mecenas Paweł Kozaniecki, który wracał z wesela znanej influencerki.

Potrącenie dziecka

W swoich mediach społecznościowych adwokat przyznał się do udziału w wypadku, jednak w skandaliczny sposób współodpowiedzialnością za śmierć ofiar obarczył... ich auto, które nazwał "trumną na kółkach".

Wszyscy mówią, że nadmierna prędkość, że brawura, że telefony komórkowe, że pijani kierowcy. Ale zapominamy, moi drodzy, o tym, że po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach. I to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach. I między innymi dlatego te kobiety zginęły - powiedział.

Wypowiedź Kozanieckiego zbulwersowała wielu Polaków. Na słowa adwokata zareagował m.in. Sebastian Kaleta, ówczesny wiceminister sprawiedliwości.

Szokująca wypowiedź, tym bardziej że padła z ust adwokata. Zleciłem analizę zabezpieczonego nagrania pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej - napisał w 2021 roku na Twitterze.

Niedługo potem adwokat skasował nagranie i przeprosił za swe szokujące opinie. Podczas śledztwa ujawniono, że w organizmie adwokata znajdowały się śladowe ilości kokainy. Były jednak za małe na sformułowanie zarzutów o prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków. Feralnego dnia mecenas wracał z żoną i 4-letnim synem z wesela znanej influencerki.

Śledczy twierdzili, że wypadek wynika wyłącznie z jego winy. Materiał dowodowy wskazuje, że Paweł Kozaniecki zjechał na lewy pas drogi, a następnie zderzył się z prawidłowo jadącym audi.

Ponad rok później sąd dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Łodzi zawiesił na 16 miesięcy w wykonywaniu czynności zawodowych adwokata za jego wypowiedź o "trumnie na kółkach". Po apelacji do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w Warszawie wyrok został wydłużony do 24 miesięcy. Paweł K. wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego w Warszawie. Sędziowie nie mieli jednak wątpliwości, że jest ona bezzasadna.

Sąd zmniejszył wyrok Pawła Kozanieckiego

Paweł Kozaniecki 5 marca 2026 roku został skazany prawomocnie za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Sąd Okręgowy w Olsztynie złagodził wyrok sądu I instancji (w kwietniu 2025 r. Paweł K. usłyszał w I instancji wyrok dwóch lat więzienia i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych) i skazał Pawła K. na rok i sześć miesięcy więzienia oraz czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Rodziny poszkodowanych kobiet były bardzo rozczarowane orzeczeniem. Ich adwokaci żądali dla sprawcy 5 lat więzienia.

Teraz policja prowadzi poszukiwania Pawła Kozaneckiego. Mundurowi wskazują, że podstawą działań jest art. 177 § 2 Kodeksu karnego: "Spowodowanie nieumyślnie wypadku, którego następstwem jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, poprzez naruszenie, chociażby nieumyślnie, zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym".

Osoby, które mają informacje o miejscu pobytu poszukiwanego, mogą zgłosić się na policję, dzwoniąc pod numery +48 47 841 23 49 lub 47 841 23 50.

Wybrane dla Ciebie
List gończy za adwokatem od "trumny na kółkach". Prokuratura ujawnia
List gończy za adwokatem od "trumny na kółkach". Prokuratura ujawnia
USA wycofują wojska z Niemiec. Reakcja szefa niemieckiego MSZ
USA wycofują wojska z Niemiec. Reakcja szefa niemieckiego MSZ
Znaleźli je w jego mieszkaniu. 17-latek próbował uciec przez okno
Znaleźli je w jego mieszkaniu. 17-latek próbował uciec przez okno
Co dalej z Fundacją #TeamLitewka? 5 maja może być kluczowy
Co dalej z Fundacją #TeamLitewka? 5 maja może być kluczowy
Najstarszy maturzysta w Polsce znów próbuje zdać. Dwukrotnie mu się nie udało
Najstarszy maturzysta w Polsce znów próbuje zdać. Dwukrotnie mu się nie udało
Kleszcze szczególnym ryzykiem dla rolników. Badania mówią same za siebie
Kleszcze szczególnym ryzykiem dla rolników. Badania mówią same za siebie
Dramatyczny finał grillowania. Poparzony 7-latek trafił do szpitala
Dramatyczny finał grillowania. Poparzony 7-latek trafił do szpitala
Rozwiódł się po latach walki z żoną. Spójrzcie, co przyniósł do pracy
Rozwiódł się po latach walki z żoną. Spójrzcie, co przyniósł do pracy
Alkohol, graffiti i zniszczona ławka. Nieletni zatrzymani
Alkohol, graffiti i zniszczona ławka. Nieletni zatrzymani
Maturalny absurd sprzed lat. Autor książki zdobył 70 proc.
Maturalny absurd sprzed lat. Autor książki zdobył 70 proc.
33-letni afgański weteran zginął po bójce. Współpracował z brytyjską armią
33-letni afgański weteran zginął po bójce. Współpracował z brytyjską armią
Policja z Katowic pokazała jego zdjęcie. Upatrzył sobie jeden towar
Policja z Katowic pokazała jego zdjęcie. Upatrzył sobie jeden towar