Podliczyli koperty z kolędy. Księża zebrali ponad 200 tys. zł
Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika w Kielcach poinformowała, że podczas tegorocznej wizyty duszpasterskiej swoje domy otworzyło 2220 rodzin. Proboszcz ujawnił również, ile zebrano z kopert. Kwota robi wrażenie.
W parafii św. Stanisława Biskupa Męczennika w Kielcach kolęda trwała aż do 15 lutego. Jak informuje proboszcz, ks. Wiesław Stępień, duchownych przyjęło w tym roku 2220 rodzin.
Dziękujemy kapłanom, którzy podjęli trud kolędy a jednocześnie mieli normalne obowiązki w parafii i szkole. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przy tej okazji złożyli swoje ofiary, aby materialnie wesprzeć naszą parafię - przekazał proboszcz.
Tak wygląda kolęda na Podlasiu. "Obiad szykuję"
W kopertach, złożonych przez wiernych znalazło się łącznie 202 000 zł.
Na co zostaną przekazane pieniądze? Jak podała parafia w komunikacie, z tych pieniędzy zostaną zamontowane dwa duże witraże figuralne w prezbiterium kościoła. Równocześnie kontynuowane będą prace w nowym Domu Parafialnym.
"O wszystkich pracach będę Was informować na bieżąco. Drodzy, jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy otworzyli drzwi swoich domów. Niech Boże błogosławieństwo i pokój Chrystusowy zstąpi do Waszych serc, na Wasze Rodziny i Wasze domy. Szczęść Boże" - przekazał ks. proboszcz.
Trzeba przyznać, że parafianie w kieleckiej parafii byli bardzo hojni w tym roku. Sporo większą kwotę udało się zebrać w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Łukowie (woj. lubelskie). Z kopert zebrano ponad 400 tys. złotych. Parafia liczy około 12 tys. wiernych.
"Bóg zapłać" za ofiary złożone przy okazji wizyty kolędowej. W tym roku złożono w sumie 406 140 zł. Ofiary, jak w ubiegłe lata, zostaną wykorzystane na cele parafialne. W pierwszej kolejności pieniądze te przeznaczymy na rozbudowę parkingu - poinformował ks. Andrzej Kieliszek.