Podrzuciła włos do jedzenia dziecka i zażądała zwrotu. Wszystko nagrał monitoring
Monitoring zarejestrował moment, w którym klientka restauracji The Woolpack w brytyjskim Haslingden wyrywa sobie włos i wkłada go do porcji makaronu z serem zamówionej dla dziecka. Jak podaje "The Sun", chwilę później zażądała wymiany posiłku. Nagranie wywołało burzę w mediach społecznościowych.
Do zdarzenia doszło w lokalu The Woolpack w miejscowości Haslingden w angielskim hrabstwie Lancashire. Restauracja opublikowała w sieci zapis z monitoringu, który pokazuje, jak jedna z klientek samodzielnie umieszcza włos w jedzeniu dziecka, a następnie zgłasza reklamację obsłudze.
Kobieta wyrwała sobie włos, wsadziła go do jedzenia dziecka i zażądała wymiany posiłku. Wszystko nagrał monitoring
Na nagraniu widać kobietę siedzącą przy stole z rodziną. Według właścicieli lokalu klientka miała wyrwać sobie włos i wymieszać go z porcją makaronu z serem. Chwilę później przywołała pracownika restauracji, informując o znalezieniu włosa w potrawie.
Personel natychmiast zabrał danie, a kucharz zaproponował przygotowanie nowego posiłku. Oferta została przyjęta. Ostatecznie zastępcze danie miało zostać zabrane na wynos, ponieważ dziecko zdążyło już zjeść większość pierwotnej porcji.
Po wyjściu rodziny pracownicy postanowili przejrzeć zapis monitoringu. Jak przekazano w oświadczeniu opublikowanym przez restaurację, długość włosa wzbudziła ich podejrzenia.
Włos był wyjątkowo długi, co wywołało pewne pytania, ponieważ nasz kucharz nie ma długich włosów – napisali przedstawiciele lokalu.
Według restauracji analiza nagrania wykazała, że źródłem włosa była sama osoba składająca reklamację.
To jednak nie koniec zarzutów. Właściciele twierdzą, że na innym fragmencie monitoringu widać, jak kobieta chowa do dziecięcej czapki butelkę ketchupu, miseczkę po lodach oraz łyżeczkę i wynosi je z lokalu.
Burza po publikacji nagrania
Restauracja nie kryła oburzenia całym zajściem. W opublikowanym komunikacie podkreślono, że prowadzenie niewielkiego lokalu gastronomicznego jest wystarczająco trudne bez konieczności mierzenia się z fałszywymi skargami, groźbami kampanii w mediach społecznościowych czy znikającym wyposażeniem.
Przedstawiciele lokalu pochwalili również swoich pracowników za profesjonalne zachowanie i opanowanie podczas obsługi klientów.
Nagranie szybko rozeszło się po mediach społecznościowych, wywołując falę komentarzy. Internauci nie kryli oburzenia.
"Takie osoby psują wszystko wszystkim" – napisał jeden z komentujących.
"Takie zachowanie jest nie do zaakceptowania" – dodał kolejny użytkownik.
Według brytyjskich mediów lokalna policja została poproszona o komentarz w sprawie, jednak dotąd nie poinformowano o ewentualnych działaniach wobec kobiety.