Zderzenie radiowozu z 12-latkiem w Pinczynie. Komentarz policji

Po nagraniu z Pinczyna (gm. Zblewo, woj. pomorskie), na którym widać zderzenie motoroweru z radiowozem, policja przedstawiła swoje wyjaśnienia. Jak informuje "Fakt", 12-latek miał jechać niezarejestrowanym jednośladem bez uprawnień i bez obowiązkowego ubezpieczenia OC.

.Zderzenie radiowozu z 12-latkiem w Pinczynie.
Źródło zdjęć: © Facebook
Edyta Tomaszewska

Do zdarzenia doszło 4 sierpnia w Pinczynie. Film z monitoringu jednej z posesji trafił do internetu i szybko zaczął krążyć w mediach społecznościowych. Widać na nim jadącego motorowerem chłopca oraz moment, w którym pojazd zderzył się z oznakowanym radiowozem.

Według informacji przekazanych "Faktowi" przez asp. sztab. Marcina Kunkę, oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Starogardzie Gdańskim, funkcjonariusze podjęli interwencję wobec kierującego jednośladem, gdyż pojazd nie miał tablicy rejestracyjnej.

Policja o interwencji: sygnały świetlne i dźwiękowe

Rzecznik KPP w Starogardzie Gdańskim przekazał, że przed zderzeniem kierujący radiowozem miał włączyć sygnały uprzywilejowania.


WIDEO
Wózek stanął na środku jezdni. Policjanci ruszyli na pomoc


- Przed zderzeniem kierujący radiowozem podjął wobec motorowerzysty interwencję, widząc brak tablicy rejestracyjnej w pojeździe i włączył w radiowozie sygnały świetlne i dźwiękowe - przekazał asp. sztab. Marcin Kunka w informacji cytowanej przez "Fakt".

Policja wskazuje też na status samego motoroweru oraz sytuację prawną 12-latka. Według relacji rzecznika chłopiec miał poruszać się jednośladem bez uprawnień, a pojazd miał być niezarejestrowanybez ubezpieczenia OC.

Po zdarzeniu na miejscu przeprowadzono czynności procesowe. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Starogardzie Gdańskim, brał w nich udział technik kryminalistyki, a działania odbywały się pod nadzorem prokuratora.

Funkcjonariusze sprawdzili również stan trzeźwości policjanta kierującego radiowozem. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy.

Rodzice 12-latka wezwani na miejsce

Na miejsce wezwano także rodziców chłopca. Z przekazanych przez policję informacji wynika, że bezpośrednio po zdarzeniu rodzice ocenili, iż 12-latek nie odniósł obrażeń i nie potrzebuje pomocy medycznej.

Wybrane dla Ciebie