Ceuta pogrążona w chaosie. Setki osób szukają zaginionych bliskich

Setki osób zgromadziły się w marokańskim Fnideq przy granicy z hiszpańską Ceutą, szukając bliskich, którzy zaginęli po masowym przekroczeniu granicy. Jak podaje "The Guardian", według lokalnych władz zginęło co najmniej 99 osób, a kilkadziesiąt nadal jest uznawanych za zaginione.

Setki osób w Ceucie szuka swoich zaginionych bliskich.Setki osób w Ceucie szuka swoich zaginionych bliskich.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Europa Press News
Karol Osiński

Rodziny pokazują przechodniom zdjęcia swoich bliskich i czekają na informacje o ich losie. Jedną z osób poszukujących syna jest Hadijja z Tangeru. 23-latek miał znaleźć się wśród migrantów, którzy przedostali się do Ceuty.

Mam tylko jednego syna. Nie mam od niego żadnych wiadomości, nie odbiera telefonu – powiedziała kobieta, cytowana przez "The Guardian". Jak dodała, syn nie poinformował jej wcześniej o zamiarze przekroczenia granicy. – To tragedia – przyznała.

Ceuta po masowym przekroczeniu granicy. Zaginęły dziesiątki osób

W ostatnich dniach około 70 tys. osób, które przedostały się do Ceuty, zostało odesłanych do Maroka – poinformował hiszpański minister spraw wewnętrznych. Część migrantów twierdziła, że wróciła dobrowolnie. Inni przekonywali, że zostali eskortowani przez policję do granicy.

W Ceucie nadal przebywa około 2 tys. osób. Wśród nich jest co najmniej 862 dzieci zarejestrowanych jako osoby małoletnie bez opieki. UNICEF Hiszpania ostrzega, że część dzieci może nadal przebywać samotnie na ulicach miasta.

– Wiele rodzin po drugiej stronie granicy szuka swoich synów i córek – powiedziała Susana Hidalgo, ekspertka ds. migracji UNICEF Hiszpania, cytowana przez TVE. Jak dodała, w Ceucie są dzieci w wieku 10 i 12 lat, które proszą o telefony, aby poinformować rodziców, że są bezpieczne.

Hiszpańska policja uruchomiła w Ceucie specjalny punkt przyjmowania zgłoszeń dotyczących osób zaginionych.

Władze Hiszpanii i Maroka mierzą się również z pytaniami o przyczyny masowego przekroczenia granicy. W mediach społecznościowych rozpowszechniano informacje sugerujące, że granica będzie otwarta. Marokańskie ministerstwo spraw wewnętrznych wskazało na dezinformację i wykorzystywanie internetu.

Marokański przedstawiciel przekonywał, że służby w pewnym momencie nie były w stanie powstrzymać tak dużej liczby osób. Hiszpańska minister ds. migracji Elma Saiz odrzuciła natomiast zarzuty, jakoby Madryt był wcześniej ostrzegany o skali nadchodzącego kryzysu.

Władze i organizacje pomocowe nadal próbują ustalić los osób, które zaginęły podczas masowego przekroczenia granicy.

Wybrane dla Ciebie