Polak walczył przeciwko Ukrainie. Rosjanie dali mu medal
Polak Jerzy Tyc zaciągnął się do armii Putina. Walczył z Ukrainą, zginął na terenie obwodu kurskiego. W Polsce należał do Stowarzyszenia Kursk odnawiającego sowieckie pomniki. Teraz strona rosyjska poinformowała o pośmiertnym odznaczeniu. Stało się to w rocznicę katastrofy smoleńskiej.
Jerzy Tyc zaciągnął się jako ochotnik do armii rosyjskiej. Polak walczył na froncie przeciw Ukrainie, używając pseudonimu "Zygmunt". Informacja o jego śmierci pojawiła się we wrześniu 2025 roku w obwodzie kurskim, ale zmarł prawdopodobnie trzy miesiące wcześniej. Zginął w wyniku wypadku samochodowego na terenie strefy walk.
W Polsce był milicjantem i założycielem stowarzyszenia Kursk, które miało na celu ochronę sowieckich grobów i pomników na terenie Polski - przypomina "Centrum Europy". Był pierwszym Polakiem, który zginął, walcząc po stronie Rosji.
Teraz serwis informuje, że Rosyjskie Towarzystwo Historyczne poinformowało o pośmiertnym odznaczeniu orderem męstwa. Dostrzeżono jego zasługi na froncie i walkę ze "zwolennikami ideologii nazistowskiej". Odznaczenie miała potwierdzić również jego rosyjska żona - Anna Zacharjan.
Rosyjskie Towarzystwo Historyczne, do którego Tyc należał, ogłosiło tę informację 10 kwietnia, w rocznicę katastrofy smoleńskiej - przypomina "Centrum Europy". Dzień później to samo towarzystwo odsłoniło kłamliwą wystawę na temat zbrodni katyńskiej.
Order męstwa w Rosji wprowadzono w 1994 roku dekretem prezydenta Borysa Jelcyna. Jest on wręczany cudzoziemcom, którzy wykazują się poświęceniem, odwagą i męstwem w ratowaniu obywateli Rosji w sytuacjach kryzysowych.
Według ukraińskiego projektu śledczego InformNapalm do 24 lutego 2022 roku wręczono go nawet 77 tys. razy. W pierwszym roku wojny liczba przekroczyła 40 tys.
W maju 2020 roku minister obrony Rosji Siergiej Szojgu odznaczył Tyca medalem Pamięci Bohaterów Ojczyzny. Tyc został pochowany w mieście Chimki pod Moskwą.