Policjant otworzył ogień, bo usłyszał strzał. Okazało się, że to był żołądź

Funkcjonariusz Biura Szeryfa otworzył ogień w kierunku własnego radiowozu. Zareagował na odgłos przypominający "stłumiony strzał" z broni. W sprawie przeprowadzono dochodzenie, które wykazało, że sprawcą całego zamieszania był prawdopodobnie nieuzbrojony żołądź!

Policjant otworzył ogieńPolicjant otworzył ogień
Źródło zdjęć: © YouTube
Anna Wajs-Wiejacka

Nagranie udostępnione przez biuro szeryfa hrabstwa Okaloosa zaczyna się dość dramatycznie. Widać, jak funkcjonariusz nagle upada na ziemię. "Oberwałem! Zostałem trafiony" - krzyczy policjant Jesse Hernandez, kilka razy informując swoją partnerkę, że padły strzały. Później Hernandez podnosi się i zaczyna strzelać w kierunku bagażnika radiowozu.

Po chwili ogień w kierunku samochodu otwiera również sierżant Beth Roberts. Na nagraniu słychać, jak później pyta partnera, czy wszystko z nim w porządku. "Wszystko w porządku, czuję się dziwnie, ale wszystko w porządku" - zapewnia ją Hernandez.

Do tej dramatycznie wyglądającej interwencji doszło w listopadzie ubiegłego roku w pobliżu miejscowości Fort Walton Beach na Florydzie. Funkcjonariusze pojawili się tam w związku ze zgłoszeniem kobiety, której partner ukradł samochód i wysyłał wiadomości z groźbami. Podejrzanego zatrzymano.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

O krok od tragedii. Kierowca opla zatrzymał się w drzwiach

Zgodnie z obowiązującymi procedurami zatrzymany mężczyzna został przeszukany i skuty kajdankami. Jak zeznawał funkcjonariusz Hernandez, kiedy szedł w kierunku radiowozu, w pewnym momencie usłyszał odgłos przypominający "stłumiony strzał" i "poczuł uderzenie (...) jakby w górną część tułowia".

Wszystkiemu winny żołądź!

W sprawie wszczęto dochodzenie. Prowadzący je śledczy podkreślili, że zatrzymany mężczyzna nie miał przy sobie broni, a jedynymi osobami, które tamtego dnia oddały strzały, byli funkcjonariusze. Ostateczny raport wskazał, że za całe zamieszanie odpowiadał odgłos uderzającego o karoserię radiowozu żołędzia, który Hernandez mylnie wziął za wystrzał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

BODY CAMERA: Okaloosa County sheriff's deputies open fire on unarmed, handcuffed man in patrol car

Choć ostatecznie jego działania nie były uzasadnione, jesteśmy przekonani, że czuł, że jego życiu zagraża bezpośrednie niebezpieczeństwo, a jego reakcja opierała się na okolicznościach towarzyszących temu strachowi — stwierdził Szeryf Eric Aden cytowany przez portal TVN 24.

Raport z dochodzenia jasno, że zarówno Jesse Hernandez, jak i towarzysząca mu Beth Roberts "naruszyli zasady", jednak oboje zostali oczyszczeni z zarzutów. Hernandez zdecydował się odejść ze służby w grudniu ubiegłego roku, jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy. Warto zaznaczyć, że nikt nie został ranny, choć cała sytuacja była dla świadków "traumatyczna".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
Polak nie żyje. Tragedia na Filipinach. Rodzina prosi o pomoc
Polak nie żyje. Tragedia na Filipinach. Rodzina prosi o pomoc