Do zdarzenia doszło 19 lipca, ale sprawa zyskała rozgłos teraz. Eryn Bonner, studentka ostatniego roku Arizona State University i członkini uczelnianej drużyny ASU Stunt, miała ponownie podejść do policjantów zatrzymujących inną osobę. Wcześniej funkcjonariusze mieli polecić jej, aby się odsunęła.
Na nagraniu słychać, jak kobieta krzyczy: "Puśćcie go, puśćcie go". Chwilę później jeden z funkcjonariuszy popycha ją na ziemię.
Studentka miała uderzyć policjanta. Na nagraniu widać dalszą część interwencji
Według policji Bonner miała następnie kilkukrotnie uderzyć funkcjonariusza. Nagranie z kamery nasobnej pokazuje, jak policjant rzuca kobietę na rower, a następnie próbuje ją obezwładnić. Na filmie widać również ruchy funkcjonariusza, które mogą wyglądać jak uderzenia, zanim drugi policjant zakłada studentce kajdanki.
Sprawa nabrała rozgłosu po publikacji nagrania. Rodzina Bonner przekonuje, że kobieta doznała obrażeń podczas interwencji.
Nie ma słów, które w pełni opisałyby ból, jaki czujemy, patrząc na to, jak nasza córka została skrzywdzona przez osobę, której powierzono ochronę naszej społeczności – przekazali bliscy studentki.
Rodzina dodała, że szczególnie trudne jest obserwowanie cierpienia kobiety po zdarzeniu.
Oczekiwanie od funkcjonariuszy publicznych najwyższych standardów ich zawodu nie jest przejawem wrogości wobec osób, które służą z honorem. Jest natomiast niezbędne do zachowania zaufania społecznego oraz integralności i wiarygodności naszych instytucji – podkreślili bliscy.
Prokuratura nie postawiła studentce zarzutów karnych
Początkowo wobec Bonner rozważano również poważniejsze zarzuty. Biuro prokuratora hrabstwa Maricopa zdecydowało jednak, że nie będzie wnosić przeciwko niej zarzutów o charakterze kryminalnym w związku z tym incydentem.
Ostatecznie studentka usłyszała dwa zarzuty wykroczeniowe: zakłócania porządku oraz utrudniania lub ingerowania w działania policji.
Rzecznik policji w Tempe potwierdził, że funkcjonariusze nie zamierzają ponownie kierować przeciwko Bonner zarzutów o charakterze przestępstwa.
Adwokat rodziny chce zwolnienia funkcjonariusza
Rodzinę Bonner reprezentuje adwokat Benjamin Taylor. Prawnik zażądał zwolnienia funkcjonariusza, który brał udział w interwencji. Zakwestionował również zasadność zastosowania siły.
– To było bardzo brutalne i zdecydowanie przesadne. Nie było potrzeby wielokrotnego popychania, wskakiwania na nią i zadawania wielu ciosów – ocenił Taylor.
Prawnik zwrócił również uwagę na końcową część nagrania. Jego zdaniem widać na niej zachowanie funkcjonariusza, które budzi dodatkowe wątpliwości.
– Pod koniec nagrania widać jego rękę na jej pośladkach. W tej sytuacji jest to bardzo dziwne – powiedział.
Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak rozstrzygnięcia, które potwierdzałoby zarzut niewłaściwego dotykania studentki.
Były policjant ocenia nagranie. "To może być uzasadnione"
Do sprawy odniósł się również Josh Logan, były funkcjonariusz policji w Chandler. Jego zdaniem, jeśli prawdziwa jest wersja policjanta, według której Bonner uderzyła go jako pierwsza, zastosowanie siły mogło być zgodne z procedurami.
– Jeśli osiągasz taki poziom aktywnej agresji, zgodnie z zasadami możesz zastosować uderzenia zaciśniętą pięścią w twarz – powiedział Logan.
Jednocześnie były policjant zwrócił uwagę na niebezpieczny moment, w którym studentka zostaje rzucona na rower.
– Na rowerze jest wiele rzeczy, które mogą skaleczyć lub podrapać. Mam blizny po zębatkach, łańcuchach i innych elementach. Wygląda na to, że funkcjonariusz próbuje przesunąć ją z roweru i dzieje się to w ułamku sekundy, w bardzo chaotycznej sytuacji – wyjaśnił.
Policja prowadzi wewnętrzne dochodzenie
Departament Policji w Tempe poinformował, że wszczął wewnętrzne postępowanie dotyczące interwencji.
Funkcjonariusze zapewnili, że traktują wszelkie zarzuty dotyczące niewłaściwego zachowania policjantów poważnie.
– Zgodnie z naszymi procedurami incydent jest obecnie przedmiotem administracyjnego postępowania wyjaśniającego. Nagranie z tego zdarzenia, wraz ze wszystkimi innymi dostępnymi dowodami, zostanie dokładnie przeanalizowane w ramach tego procesu – przekazał departament.