Polka pojechała do Chorwacji. Nagle taki widok. "Patrzyłam na cenę"
Baška Voda należy do popularnych miejscowości na Riwierze Makarskiej. W sezonie plaże wypełniają się turystami, a obok kąpieli i opalania pojawia się coraz więcej dodatkowych atrakcji. Jedną z nich jest wodny park ustawiony przy plaży Podluka.
W zeszłym roku byliśmy tutaj na wakacjach i tego parku jeszcze nie było. Od razu rzuca się w oczy, zwłaszcza jeśli jest się na plaży z dziećmi – opowiada pani Kasia, czytelniczka o2.pl.
Godzina kosztuje 20 euro. Cały dzień niewiele więcej
Na ustawionej przy plaży tablicy można znaleźć cennik atrakcji. I właśnie pierwsze spojrzenie na ceny może niektórych turystów nieco zniechęcić. 30 minut zabawy dla jednej osoby kosztuje 15 euro, natomiast godzina – 20 euro.
Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, jeśli ktoś planuje korzystać z parku dłużej. Bilet na pół dnia, czyli sześć godzin, kosztuje 25 euro, a za możliwość zabawy przez cały dzień trzeba zapłacić 30 euro.
Różnica jest więc niewielka. Między godzinnym wejściem a biletem na sześć godzin jest tylko 5 euro różnicy. Z kolei dopłacając kolejne 5 euro, można korzystać z parku przez cały dzień.
Kiedy zobaczyłam 20 euro za godzinę, pomyślałam, że trochę drogo. Ale później spojrzałam na pozostałe ceny. Jeśli dziecko rzeczywiście chce tam spędzić kilka godzin, to 25 euro za pół dnia albo 30 euro za cały dzień nie wygląda już źle - zauważa pani Kasia.
Czytelniczka o2.pl zdecydowała się ostatecznie na wariant półdniowy za 25 euro. Jak mówi, był to dobry wybór, bo jej syn wykorzystał ten czas bardzo intensywnie.
Bawił się doskonale i wyszedł naprawdę zadowolony. Sześć godzin to dużo czasu, więc nie było poczucia, że trzeba się spieszyć albo patrzeć co chwilę na zegarek – relacjonuje pani Kasia.
Można obserwować dziecko z brzegu
Dodatkowym plusem jest położenie samej atrakcji. Dmuchane konstrukcje znajdują się stosunkowo blisko brzegu, dlatego rodzic nie musi wchodzić do wody, by przez cały czas mieć dziecko na oku.
To jest naprawdę wygodne. Jeśli ktoś nie chce pływać albo po prostu woli zostać na plaży, może spokojnie obserwować dziecko z brzegu. Park jest na tyle blisko, że cały czas widać, co się dzieje – dodaje czytelniczka.
To może mieć znaczenie zwłaszcza dla rodziców, którzy przychodzą na plażę z kilkorgiem dzieci albo chcą w tym czasie odpocząć na leżaku. Jedna osoba może korzystać z atrakcji, a druga zostać na plaży i nadal mieć wszystko pod kontrolą.
Kamizelka jest obowiązkowa
Park składa się z unoszących się na wodzie dmuchanych elementów, po których można chodzić, wspinać się i pokonywać kolejne przeszkody. Tego typu atrakcja wymaga jednak przestrzegania zasad bezpieczeństwa.
Osoby wchodzące na konstrukcję muszą mieć założoną kamizelkę asekuracyjną, potocznie nazywaną kapokiem. Nie trzeba przywozić własnej. Jej wypożyczenie jest wliczone w cenę wejścia do parku i jest obowiązkowe podczas zabawy.
Po kilku godzinach spędzonych przy atrakcji pani Kasia ocenia ją zdecydowanie pozytywnie.
Na początku patrzyłam głównie na cenę, ale po wszystkim uważam, że to naprawdę fajna opcja. Syn był zachwycony, ja mogłam go obserwować z plaży, a przy bilecie na pół dnia koszt nie wydaje się już aż tak wysoki – podsumowuje.
Dla rodzin spędzających cały dzień na plaży Podluka może to być więc ciekawa alternatywa dla samego kąpania się w Adriatyku. Zwłaszcza że przy dłuższym bilecie cena w przeliczeniu na godzinę wypada znacznie korzystniej niż przy krótkim wejściu.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.
Jestem absolwentką geografii na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie oraz studiów podyplomowych z dziennikarstwa i public relations. Od 2016 roku pracowałam jako copywriter, tworząc treści dla sklepów internetowych oraz na portale tematyczne. Doświadczenie w pracy w mediach zdobywałam od 2020 jako autor treści o tematyce ogrodowej, budowlanej oraz zwierzęcej. Najbardziej interesują mnie tematy związane z pielęgnacją ogrodu, kulinariami oraz poradami domowymi. Wolny czas poświęcam na poznawanie kultury i historii Armenii, naukę języka ormiańskiego oraz tworzenie i pielęgnację własnego ogrodu.