Polka ze sklepu w Holandii mówi o incydentach. "Boję się, że znowu czymś rzucą"

Od tygodni młodzi ludzie z holenderskiego Hoogeveen zakłócają spokój pracowników polskiego supermarketu – obrzucają sklep jajkami i odpalają fajerwerki przed wejściem. Jedna z pracownic opowiedziała o niepokojących incydentach w rozmowie z hoogeveenschecourant.nl.

Incydenty w HolandiiMłodzi ludzie z holenderskiego Hoogeveen zakłócają spokój pracowników polskiego supermarket
Źródło zdjęć: © Getty Images
Aneta Polak

Polski supermarket w Hoogeveen od tygodni jest niepokojony przez nastolatków, którzy rzucają jajkami w okno i odpalają fajerwerki przed wejściem. Jeden z pracowników został oskarżony o rasizm – informuje hoogeveenschecourant.nl.

Z relacji holenderskiego portalu wynika, że fasada sklepu została zabrudzona, a przy wejściu wciąż widać ściekającą, płynną pozostałość z jajek.

Musimy to jeszcze posprzątać – mówi hoogeveenschecourant.nl pani Klaudia, Polka pracująca w supermarkecie w Hoogeveen. – Boję się, że znowu czymś rzucą – dodaje.

Pracownica twierdzi, że problemy zaczęły się około dwóch tygodni temu. Miało dochodzić do kradzieży, w związku z czym personel zaczął baczniej przyglądać się młodzieży robiącej zakupy.

Pewnego dnia odesłano chłopca, który – jak czytamy – nie miał zamiaru niczego kupować. Polka twierdzi, że po tym zdarzeniu nastolatek oskarżył pracownika supermarketu o rasizm. Niedługo potem sklep został obrzucony jajkami. Jak wynika z relacji pani Klaudii, od tamtej pory sytuacja powtarza się niemal każdego wieczoru. Młodzi ludzie mają też atakować pracowników i odpalać fajerwerki przed wejściem.

Ze słów Polki wynika, że jeden z awanturników miał zaledwie 10 lat.

Był naprawdę niski i miał niewyparzony język. Zapytałam go nawet: »Czy rodzice pozwalają ci tak późno wychodzić na dwór?« Powiedział, że tak – twierdzi rozmówczyni portalu.

Niepokojące incdyenty w Holandii

Jak informowaliśmy już wcześniej, w holenderskim mieście w ostatnich dniach doszło do serii niepokojących incydentów. Grupa młodych ludzi w wieku od 10 do 17 lat ma zastraszać przechodniów i miejscowych przedsiębiorców. Świadkowie wspominają o młodzieży holenderskiej, marokańskiej, kurdyjskiej i syryjskiej. Sprawą zajmują się służby i lokalne władze.

Wybrane dla Ciebie